Qín Huáirú trzymała rączki roweru obiema dłońmi, opierając plecy o pierś Wang Yaowena, czując jego silne, rytmiczne bicie serca przez cienki materiał ubrania.
Na słońcu włoski na ramionach Wang Yaowena lśniły jasno, emanując białym blaskiem.
W tej chwili Qín Huáirú tak bardzo pragnęła, by ta droga nigdy się nie kończyła, aby mogła tak przytulać się do braciszka Jao Wen.