Powoli, wreszcie dotarli obok handlarzy ludźmi. Spojrzeli na siebie, zwolnili kroku i zaczekali, aż ich dwaj koledzy z tyłu się zbliżą. Czwórka dotarła na wyznaczone miejsce i jednocześnie rzuciła się na trzech handlarzy ludźmi.
Handlarze nagle się obudzili i od razu zaczęli walczyć z czterema konduktorami pociągu. Hałas walki obudził śpiących pasażerów w wagonie, który nagle rozbrzmiał wrzaskami. Kapitan Wang, walcząc, krzyczał głośno: "Nie panikujcie, wszyscy usiądźcie! Jesteśmy policją i łapiemy przestępców!"
Dama siedząca obok Chen Yizhou obudziła się i zobaczywszy trzech mężczyzn walczących z policją, natychmiast wstała. Prawą rękę wsunęła pod ubranie.