W miarę upływu czasu, leżące przed Qin Chuanem góry materiałów leczniczych, powoli malały, a ceramicznych butelek z pigułkami przybywało, wszystkie odkładane na bok.
Kiedy minęły dokładnie trzy miesiące w Boskim Piecu Ziemi i Niebios, Qin Chuan rozmasował swoje obolałe i opuchnięte ramiona, powoli podnosząc się z ziemi.
Patrząc na gęsto ułożone na ziemi ceramiczne butelki, na jego ustach pojawił się uśmiech.