Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 17

1207 słów6 minut czytania

Po opuszczeniu rodu Lin, Qin Chuan i jego ludzie szybko wrócili do rodu Qin. Początkowo Qin Zhantian zatroskanym wzrokiem spojrzał na Qin Chuana: „Chuan'er, nic ci nie jest?” W tym momencie twarz Qin Chuana była blada, pozbawiona najmniejszego śladu koloru. „Nic mi nie jest, Patriarcho.” Qin Chuan potrząsnął głową, uśmiechając się gorzko: „Odpocznę chwilę i już wyjdę, po czym się pożegnam!” Na te słowa Qin Zhantian skinął głową i szybko rzekł: „Śpiesz się, rozkażę, by cię nikt nie niepokoił!” „Dziękuję, Patriarcho!” Po tych słowach Qin Chuan odwrócił się i opuścił to miejsce. Patrząc na znikającą sylwetkę Qin Chuana, Qin Zhantian mruknął do siebie: „Wygląda na to, że nasz ród Qin naprawdę ma szansę na rozkwit!” „Tak!” Drugi Starszy stojący obok skinął głową, ale szybko dodał z troską: „Patriarcho, teraz, gdy zabiliśmy Młodego Mistrza Sekty Grzmotów, obawiam się…” Na te słowa twarz Qin Zhantian również stała się poważna.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.