Z miną pełną niechęci, Lu Shen i tak wsunął rękę do pudełka z losami.
Wieści, że tak wielu ludzi ciągnie losy, więc skąd miałby mieć takie szczęście, żeby padło na niego?
A na dodatek przed podróżą między światami, jako Pierwszy Inspektor Policyjny, gdy miał wolną chwilę, zawsze kupował los na loterii.