Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 18

1120 słów6 minut czytania

Wspaniała ceremonia wręczenia nagród powoli rozpłynęła się w oklaskach, a Lu Shen od tej chwili znalazł się w centrum uwagi wyższych rangą funkcjonariuszy policji.<br><br>Pełen honorów, z niepasującym do jego stopnia praktykanta policji szlifem na ramieniu, z powodzeniem zamienił go osobiście na szlify drugiego stopnia policjanta, pod czułym okiem zimnej piękności policyjnej, Ning Chuxii.<br><br>Zgiełk ucichł, szybkie tempo pięknej pogody w Ningcheng zbliżało się nocą, gdy Lu Shen wrócił do swojego wynajmowanego mieszkania, w którym w poniedziałki, środy i piątki odłączano wodę, a we wtorki, czwartki i soboty dostarczano ją okresowo, i z potężnym westchnieniem rzucił się na łóżko.<br><br>Mruczał pod nosem: „Towarzystwo szefów jest trudniejsze niż prowadzenie sprawy, przez całe zdanie domyślam się znaczenia ludzkich relacji, ale bycie szefem jest naprawdę wygodne, kto śmiałby nie mówić na twoją korzyść, to preludium do końca kariery.”<br><br>Kiedy Lu Shen narzekał, w jego głowie nagle rozległ się znajomy głos.<br><br>【Dring, gratulacje dla gospodarza za ukrytą nagrodę za zmianę stanowiska.<br><br>【Gratulacje dla gospodarza za otrzymanie: Boskiej Techniki Imitacji.】<br><br>Cholera.<br><br>Co to za cholerna umiejętność.<br><br>Imitacja, czyżbym musiał kogoś naśladować?<br><br>Żart, ja jestem typem idola, i mam naśladować.<br><br>Dzyń, dzyń, dzyń……<br><br>Kiedy Lu Shen dalej błądził myślami, na jego telefon przyszła wiadomość od Kapitan Czarnego Kota.<br><br>Kapitan Czarny Kot: „…

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.