Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1036 słów5 minut czytania

Świat Naruta,
Konoha,
— Hiruzen, słyszałem, że Jinchuriki Dziewięcioogoniastego i Sasuke Uchiha zaginęli? Pozwól mojej organizacji Korzeń się tym zająć, szybko ich bezpiecznie sprowadzę!
Słysząc tę wiadomość, Shimura Danzō, przywódca Korzenia, z podekscytowaniem wszedł do biura Trzeciego Hokage, zgłaszając się na ochotnika.
— Danzō, nie musisz się tym zajmować. Nigdy nie pozwolę ci zbliżyć się do Naruto i Sasuke, więc porzuć ten pomysł!
Trzeci Hokage, wiedząc, że jego stary przyjaciel nie ma dobrych zamiarów, odrzucił propozycję Danzō.
— Hiruzen, będziesz tego żałować!
— Danzō, to ja jestem Hokage!
Wraz z ponownym odegraniem się codziennej sceny kłótni między Trzecim Hokage a Danzō, obaj ponownie rozstali się w złym nastroju.
— Panie Hokage, znaleziono dużą grupę niezidentyfikowanych ninja na placówce Suna. Wszyscy tam poszli, a obie strony są w impasie. Proszę o decyzję Pana Hokage!
W tym momencie członek Anbu przyniósł najnowsze informacje.
— Co? Już tam idę. Co mówi Czwarty Kazekage? Czy chce wypowiedzieć wojnę naszej Konoha?
— Czwarty Kazekage się nie pojawił.
— Powiadom wszystkie klany ninja, aby przygotowały się na atak Suna. Przywołajcie też Asumę i resztę.
Trzeci Hokage nie mógł usiedzieć w miejscu. Pod eskortą członka Anbu, pospieszył do placówki Suna przygotowanej dla ninja z Suna biorących udział w Egzaminie na Chūnina, jednocześnie wydając rozkazy bojowe.
Cała Konoha natychmiast znalazła się w stanie najwyższego pogotowia, a bitwa była tuż za rogiem.
Placówka Suna,
— Zostaliśmy wykryci przez ninja z Konohy? W takim razie uruchommy Plan Zniszczenia Konohy wcześniej. Natychmiast skontaktuję się z Orochimaru z Wsi Dźwięku.
— Tak, Panie Kazekage!
Widząc, że sprawa się wydała, Orochimaru, który udawał Czwartą Kazekage, podjął natychmiastową decyzję i bezpośrednio rozpoczął Plan Zniszczenia Konohy.
— Na rozkaz Pana Kazekage, Plan Zniszczenia Konohy zostaje uruchomiony przed czasem. Koledzy, zabijajcie razem ze mną!
— Wy, ninja z Suna, atakujecie naszą Konohę! Wszyscy do kontrataku!
— Zabijajcie!
— Boom!
— Technika Wieloetapowego Drzemania!
— Rrrroar!
— Cholera, ninja z Suna sprowadzili nawet Jednoogonego Shukaku! Szybko powiadomcie Pana Hokage!
Wraz z tym, jak Gaara, Jinchuriki Jednoogona, wykonał ninjutsu przywołujące Jednoogonowego Shukaku, bitwa natychmiast wkroczyła w fazę gorączki.
— Co to jest?
— Potwór!
— Znowu pojawił się lis, wszyscy uciekajcie!
Kiedy mieszkańcy Konohy patrzyli na Jednoogonowego Shukaku, który siał zniszczenie w wiosce, wszyscy przypomnieli sobie straszliwe sceny z Incydentu Dziewięcioogoniastego dwanaście lat temu, natychmiast wpadli w panikę i zaczęli uciekać we wszystkich kierunkach.
Cała Konoha natychmiast pogrążyła się w chaosie.
Poza Konohą,
Konan, lecąc w powietrzu, trzymała w każdej ręce uśpionego Naruto Uzumakiego i Sasuke Uchiha, obserwując z daleka chaotyczną bitwę w Konoha.
— Orochimaru rozpoczął Plan Zniszczenia Konohy wcześniej. Czy to przypadkiem nie jest spowodowane moimi dzisiejszymi działaniami?
— Czy to jest efekt motyla, o którym Fan Xian mówił na czacie grupowym?
— Nieważne, to nie ma ze mną nic wspólnego. Porozmawiam sobie z Dziewięcioogoniastym, a przy okazji zdobędę Czakrę Dziewięcioogoniastego, o którą prosił Wen Chao.
Nie zwracając już uwagi na pogrążoną w chaosie Konohę, Konan odwróciła się, niosąc obie główne postaci, i poleciała na szczyt pobliskiej góry.
Kładąc Sasuke na boku, Konan podwinęła koszulkę Naruto i położyła lewą rękę na pieczęci ośmiokąta na jego brzuchu, wprowadzając tam swoją świadomość wraz z czakrą.
W mgnieniu oka świadomość Konan przybyła do ciemnej i wilgotnej przestrzeni, a przed jej świadomością, uwięziony w klatce, Dziewięcioogonowy Lis przyglądał się jej z ciekawskim wyrazem twarzy.
— Kuku, ludzka kobieto, czego szukasz w moim domu, Wielkim Panu Dziewięcioogoniastym?
Jakby wyczuwając, że wyraz jego twarzy jest nieodpowiedni, Dziewięcioogoniasty szybko przybrał przerażający wyraz twarzy i zapytał groźnie.
— Kurama, przybijmy sobie piątkę. Powiem ci wszystko, co wiem!
Konan nie odpowiedziała na pytanie Dziewięcioogoniastego, ale podeszła do drzwi zapieczętowujących Kuramę, podniosła lewą pięść i zderzyła ją z jego pięścią.
W momencie zderzenia pięści, Konan przekazała mu wszystkie swoje doświadczenia i myśli od czasu otrzymania Czat Grupowy Dziesięciu Tysięcy Światów za pomocą czakry.
— Czat Grupowy Dziesięciu Tysięcy Światów?!
— Naruto?!
— Zjednoczenie świata ninja?!
Czując informacje przekazane przez Konan, oczy Dziewięcioogoniastego rozszerzyły się ze zdumienia, a usta otworzyły się szeroko.
— I co, Kurama, chcesz dołączyć do mnie i razem zmienić ten mroczny świat ninja?
Konan opuściła pięść i spojrzała na wielkiego lisa, którego szczęka niemal opadła ze zdumienia, uśmiechając się i składając zaproszenie.
— Kobieto… Konan, dlaczego wybrałaś mnie?
Po długim czasie Dziewięcioogoniasty uporządkował zdobyte informacje i ze skomplikowanym wyrazem twarzy spojrzał na Konan, która uśmiechała się do niego.
— Wiedząc o całym fabule, w tym mrocznym świecie, gdzie ludzkie serca są skomplikowane, oprócz Nagato, jedynymi, którym mogę zaufać, jesteście wy, proste umysłowo ogony. Dlatego przyszłam.
Konan wyjaśniła swoje powody.
— Kto ma proste myśli? O kim mówisz, że ma proste myśli? Jestem Dziewięcioogoniastym Lisem, który panował nad światem ninja przez tysiące lat!
Słysząc opis Konan, Dziewięcioogoniasty zaprotestował głośno, jakby nadepnięto mu na ogon.
— Najpierw zostałeś kontrolowany przez Madarę Uchihę, potem zostałeś schwytany i zapieczętowany przez Hashiramę Senju jak kurczaka, a na końcu zostałeś zapieczętowany w ciele członka Klanu Uzumaki na dziesięciolecia. Tak panowałeś nad światem ninja? Kurama?
Słowa Konan, jak noże, wbijały się prosto w serce Dziewięcioogoniastego, sprawiając, że natychmiast zamilkł.
— Hmph, czy tak zaprasza się lisa?
Po długim czasie Dziewięcioogoniasty odezwał się z niezadowoleniem.
— Więc się zgodziłeś?
Zapytała Konan.
— Zgodziłem się, zgodziłem się, zgodziłem się!
Odpowiedział Kurama niechętnie.
— W takim razie chodźmy.
Na oczekujące spojrzenie Kuramy, Konan podeszła prosto i zdjęła pieczęć z klatki.
— Pani ninja, proszę przestać!
— Kim jesteś i dlaczego uwalniasz Dziewięcioogoniastego? Gdzie jest Naruto?
W momencie zdjęcia pieczęci, czakry Czwartych Hokage i jego żony, które zostały umieszczone w pieczęci, pojawiły się i pospiesznie starały się zatrzymać Konan.
— Boom boom boom!
Konan, która była na to przygotowana, nie miała zamiaru rozmawiać z Czterema Hokage. Natychmiast uwolniła przygotowane wcześniej potężne jutsu „Technika Papierowego Człowieka Boga”.
Wśród gwałtownych eksplozji czakry Czwartego Hokage i jego żony uległy całkowitemu rozproszeniu.
— Hahaha, dobrze zrobione, Konan!
— Minato, Kushina, teraz nadeszła wasza kolej, hahahaha!
Dziewięcioogoniasty, który wyszedł z bramy pieczęci, spojrzał z zadowoleniem na miejsce, gdzie zniknęły czakry Czwartego Hokage, bardzo zadowolony z działań Konan.
— Chociaż podziwiam Czwartego Hokage, nasze stanowiska są zasadniczo różne, więc możemy być tylko wrogami.
Powiedziała Konan z pewnym żalem.
— Chodźmy, Kurama.
Pogłaskała wielkiego lisa obok niej i przygotowała się do opuszczenia przestrzeni pieczęci.
— Poczekaj!
Dziewięcioogoniasty, który właśnie miał wyjść razem z Konan, nagle ją zatrzymał.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…