Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1170 słów6 minut czytania

Na wschodzie Cesarstwa Han-Qin, tysiące mil od rodu Gu, znajdował się ród Jiang.
W eleganckim dziedzińcu, siedziała dziewczyna o nieziemskiej urodzie. Jej oczy były niczym woda, spokojnie siedziała na kamiennym krześle w pawilonie na środku stawu, wpatrując się w pływające ryby, z nutą smutku i melancholii w spojrzeniu.
Młoda kobieta miała na imię Jiang Lianxin.
Niegdyś najjaśniejsza gwiazda rodu Jiang, niebiańska duma.
Teraz była jednak kaleką, potrzebującą pomocy służby nawet do poruszania się.
„Tap, tap…"
Głośne kroki przerwały ciszę.
Przybyła również kobieta. Choć pięknością ustępowała bezkonkurencyjnemu urokowi Jiang Lianxin, była również pełną urody pięknością, a w dodatku nieco podobną do Jiang Lianxin.
Jiang Lianxin odwróciła głowę. Na widok przybyłej zamarła na chwilę, ale szybko odzyskała spokój.
Spodziewała się, że to służąca przyszła jej pomóc wrócić do pokoju, ale okazało się, że to nie służąca, lecz jej przyrodnia siostra, Jiang Baiwei.
Jiang Yunkong, obecny patriarcha rodu Jiang, a zarazem ojciec Jiang Lianxin i Jiang Baiwei.
Matka Jiang Lianxin była trzecią żoną Jiang Yunkonga i zmarła niedługo po jej narodzinach. Matką Jiang Baiwei była druga żona.
Choć siostry były spokrewnione, od dzieciństwa ich relacje nie układały się najlepiej.
Jiang Lianxin miała zimny charakter, poświęcała się kultywacji i nie miała zbyt wielu przyjaciół.
Natomiast Jiang Baiwei od młodych lat zazdrościła Jiang Lianxin.
Zazdrościła ojcowskich względów, zasobów klanu skierowanych ku niej, jej urody, jej talentu, jej wszystkiego!
Zazdrość zdeformowała jej oblicze.
Patrząc na nieco przygnębioną dziewczynę, Jiang Baiwei czuła w sercu niezmierną radość. Czekała na ten dzień bardzo długo.
„Patriarcho, zdecydowano, że wydasz się za tego kalekę z rodu Gu."
„Dawny pierwszy geniusz rodu Jiang, bogini snów wielu, ma wyjść za młodego pana z podupadłego, małego klanu. To prawdziwa kpina."
W rzeczywistości, choć Gu Changqing nie był geniuszem, nie można go było również nazwać kaleką. Po prostu w oczach Jiang Baiwei, młodego pana z rodziny z przygranicznego małego miasta, nawet nazywanie go kaleką było pochlebstwem.
Przeciętny członek z głównej linii rodu Jiang miałby znacznie większy talent niż on.
Wyśmiewana przez własną siostrę, Jiang Lianxin nie gniewała się. W jej pięknych oczach nie było ani cienia wzburzenia. „Przyszłaś tu, żeby się ze mnie naśmiewać?
Jeśli tak, nie ma takiej potrzeby.
Jestem teraz tylko kaleką, kimś, kto potrzebuje pomocy nawet do poruszania się, a co dopiero do jedzenia i ubierania. Wyśmiewanie kaleki nie przyniesie ci wielkiej satysfakcji."
Jiang Baiwei lekko wygięła usta. „Jak możesz tak myśleć, moja droga siostrzyczko? Przyszłam ci podziękować. Gdyby nie fakt, że w ciągu jednej nocy stałaś się kaleką i masz wyjść za tego kalekę z rodu Gu, to prawdopodobnie ja, Jiang Baiwei, byłabym na twoim miejscu."
„Powiedz, czy nie powinnam ci za to porządnie podziękować?"
„A propos, kaleka i kaleka, to wręcz idealne dopasowanie!"
Jiang Lianxin spojrzała na nią. „Nie ma za co."
„Jiang Lianxin, z pewnością czujesz wielki żal, prawda? Dawny pierwszy geniusz rodu Jiang, córka patriarchy, a teraz musisz wyjść za młodego pana z przygranicznego miasta, kalekę, któremu ustępuje nawet przeciętny członek naszego rodu Jiang!" Twarz Jiang Baiwei stopniowo zaczęła się wykrzywiać.
Im spokojniejsza była Jiang Lianxin, tym bardziej się irytowała. Tego właśnie nie chciała widzieć.
Jiang Lianxin oparła się o kamienną kolumnę i wpatrywała się w ryby w stawie. „Nie ma czego żałować. Obecnie jestem tylko kaleką, kimś, kto potrzebuje pomocy, by chodzić. Jakie mam prawo lekceważyć innych?
To już i tak szczęście, że inni mnie nie lekceważą."
................
Przez następnych kilka dni ród Gu i ród Jiang ostatecznie ustalili szczegóły małżeństwa. Ślub miał się odbyć za tydzień.
Strona rodu Gu natychmiast zaczęła przygotowania.
W tym czasie Gu Changqing również nie próżnował. Trenując, nie zapominał o przemyśleniach dotyczących odtworzenia świętej kości Jiang Lianxin.
W Sutrze Serca Alchemika zapisano wiele receptur pigułek zdolnych do odtworzenia świętej kości Jiang Lianxin, ale większość składników tych duchowych pigułek była niezwykle cenna. Nie wspominając już o tak małym rodzie jak Gu, nawet tak potężny ród jak Jiang, należący do czołówki Cesarstwa Han-Qin, nie byłby w stanie zebrać wszystkich.
Na szczęście niebo nie zamyka wszystkich dróg. Po długich poszukiwaniach Gu Changqing w końcu znalazł lekarstwo zdolne do odtworzenia świętej kości, zwane „Pigułką Odrodzenia Siedmiu Tajemnic"!
Pigułka Odrodzenia Siedmiu Tajemnic była stworzona przez Alchemika Qingmu i należała do pigułek czwartego stopnia. Jednak główne składniki, środki pomocnicze i wyciągi potrzebne do jej wytworzenia były jedynie trzeciego stopnia.
Trzy składniki trzeciego stopnia, z których żaden nie był składnikiem czwartego stopnia jako główny, a mimo to miały wytworzyć pigułkę czwartego stopnia – to było prawie niemożliwe. Jednak w rękach Alchemika Qingmu stało się to możliwe.
Co więcej, trzy wymagane składniki nie były zbyt cenne.
Gu Changqing natychmiast wysłał ludzi, by ich poszukali.
W kwestii kultywacji Gu Changqing poczynił w ostatnich dniach ogromne postępy. W ciągu niecałych siedmiu dni przebił się przez kilka poziomów, przechodząc z Pierwotnego Poziomu Duszy Pierwszego do Pierwotnego Poziomu Duszy Czwartego!
Pokonał trzy poziomy z rzędu!
Gu Changqing był zszokowany.
Czy to jest Technika Cesarskiego Poziomu?
Jednak Gu Changqing nie wiedział, że Xuan Di nie był zwykłym „Wielkim Cesarzem". Jak zwykła mogłaby być technika przez niego stworzona, skoro była tylko „Cesarskiego Poziomu"?
Już samo wstępne opanowanie pierwszej części spowodowało, że szybkość absorpcji siły duchowej była dziesiątki, a nawet setki razy większa niż poprzednio!
Trudno sobie wyobrazić, jak zdumiewająca będzie jego szybkość kultywacji, gdy opanuje kolejne części: drugą, trzecią i czwartą.
Oprócz tego, Gu Changqing wstępnie opanował również Formację Miecza Zabijającego Niebiosa.
Jedynie cztery miecze tworzące formację były nieco marne...
Jeden trzeciego stopnia, trzy drugiego stopnia.
Ale to były najlepsze cztery miecze, jakie Gu Changqing był w stanie znaleźć.
Dzień wcześniej Gu Changqing specjalnie wyszedł z miasta, aby przetestować siłę Formacji Miecza Zabijającego Niebiosa.
Rezultat był oszałamiający dla Gu Changqinga.
Gdy formacja została aktywowana, Gu Changqing czuł się, jakby był panem tego świata w obrębie formacji!
Gu Changqing w obrębie formacji czuł, że mógłby z łatwością pokonać nawet swojego ojca, potężnego wojownika Stanu Przeciwności Losu na trzecim etapie!
To było zbyt przesadzone!
Nawet potężniejsze niż wzmocnienie, które zawdzięczał Wielkiej Sutrze Tajemnic.
Bez Formacji Miecza Zabijającego Niebiosa, dzięki Wielkiej Sutrze Tajemnic, Gu Changqing mógłby walczyć z przeciwnikami o jeden lub dwa poziomy wyższymi, ale jeśli różnica poziomu byłaby zbyt duża, na przykład w starciu z potężnym wojownikiem Stanu Przeciwności Losu, nawet tym na pierwszym etapie, zostałby natychmiast pokonany.
Rozbieżności w tak dużych poziomach nie da się łatwo pokonać, a poza tym Gu Changqing dopiero wstępnie opanował pierwszą część Wielkiej Sutry Tajemnic.
Jednak potężna Formacja Miecza Zabijającego Niebiosa mogła całkowicie zniwelować tę „przewagę" przeciwnika!
Gdy formacja się aktywowała, podczas gdy poziom Gu Changqinga pozostawał niezmieniony, jego techniki miecza i sztuki walki otrzymywały wzmocnienie od formacji! Siła ataku dramatycznie wzrastała!
To wzmocnienie mogło wynosić 200%, 500%, a nawet 800%, 1000%. Gu Changqing nie był w stanie tego dokładnie ocenić.
Siła wzmocnienia zależała od jakości czterech duchowych mieczy tworzących formację.
Formacja Miecza Zabijającego Niebiosa, składająca się z jednego duchowego miecza trzeciego stopnia i trzech drugiego stopnia, dawała tak przerażające wzmocnienie. Co by było, gdyby wymienić je na miecze czwartego, piątego, szóstego stopnia...
„ Skończyłem. "
Nagle Gu Changqing poczuł się bardzo biedny.
Gdyby miał wystarczająco dużo kamieni duchowych, mógłby wymienić wszystkie cztery miecze tworzące podstawę formacji na miecze trzeciego stopnia!

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…