Po chwili leżenia w łóżku, Cui Xianzou nagle przypomniał sobie o willi i samochodzie, które otrzymał w nagrodzie od systemu, a których jeszcze nie odebrał. Poza tym, przyjeżdżając na uczelnię, wziął ze sobą tylko kilka kompletów ubrań na zmianę.
Chociaż niedawno dokupił trochę pościeli, wciąż brakowało wielu rzeczy.
Przewrócił się z łóżka, wyciągnął z plecaka kluczyki do samochodu i dokumenty, pożegnał się i wyszedł.
Przed wyjściem Mao Xiaofang przypomniał, że wieczorem wszyscy razem idą na kolację. Cui Xianzou pokazał gestem „OJBK”.
Słońce na zewnątrz naprawdę prażyło, temperatura była wysoka, a liście po obu stronach kampusowych dróg wyglądały na zwiędnięte z gorąca.
W oddali Cui Xianzou zobaczył kogoś kręcącego się obok swojego samochodu. Sylwetka wydawała się znajoma. Zbliżając się, odkrył, że ta osoba robi zdjęcia.
Li Zhiqiang czuł się dziś upokorzony w pociągu ekspresowym. Randka nie powiodła się, a potem w grupie internetowej jego popis został przyćmiony przez kogoś innego. Początkowo myślał, że to jakiś nowicjusz, ale nie spodziewał się, że 100 tysięcy yuanów w formie czerwonej koperty w szoku nie uszkodzi mu mózgu.
Później zawstydzony wyszedł ze stacji kolejowej i narzekał matce, aż do teraz, kiedy zgłosił się na uczelnię.
Nie spodziewał się, że na parkingu faktycznie zobaczy Lamborghini Revuelto.
Agresywny i futurystyczny wygląd, płynne i ostre linie nadwozia, proste i mocne, rozciągające się od przedniego nadkola do tyłu, podkreślające płynny kontur nadwozia.
To go zahipnotyzowało. Gdy właściciela nie było w pobliżu, wyjął telefon i zaczął nagrywać film. Gdy nagrał jeden bok, obracając się do drugiego, zauważył kogoś zbliżającego się.
„Ej, to ty. Widzisz też to Lamborghini?” Li Zhiqiang rozpoznał osobę i zamierzał poprosić ją o odsunięcie się, aby mógł dokończyć nagrywanie.
Cui Xianzou skierował się prosto do samochodu. Na zewnątrz było za gorąco, każda minuta spędzona na dworze była udręką. Uruchomił samochód zdalnie.
Zobaczył twarz tej osoby. Okazało się, że to Li Zhiqiang, którego spotkał w pociągu ekspresowym.
„Coś mówiłeś?”
Dźwięk uruchamianego samochodu zagłuszył, co powiedziała druga osoba.
Chociaż znali się tylko z pociągu ekspresowego, byli przecież kolegami z tej samej uczelni. Nie wykształcił w sobie jeszcze charakteru osób aroganckich.
Z dorobieniem się pieniędzy stać się aroganckim i chcieć kogoś „zjeść”, czegoś takiego by nie zrobił.
„N...nic. Okazuje się, że to ty, wielki mistrzu. Nie spodziewałem się, że będziemy w tej samej grupie.”
Kącik ust Li Zhiqianga zadrżał. Opanowany intelektualnie, szybko skojarzył, że ten wielki gracz z grupy dla nowo przyjętych studentów to właśnie ta osoba.
Chociaż był próżny, nie był zarozumiały.
Okazało się, że wielki mistrz jest tuż obok, a on sam, oślepiony, nie dostrzegł góry. Śmieszne, że jeszcze przed nim udawałem kogoś lepszego.
Cui Xianzou skinął głową: „Jeśli nic się nie stało, proszę, zrób mi miejsce, chcę wyjechać.”
Li Zhiqiang szybko cofnął się na bok, uśmiechając się sztucznie: „Proszę, pan jest zajęty!”
Silnik Lamborghini wydał potężny dźwięk. Patrząc, jak wymarzony samochód oddala się, Li Zhiqiang odwrócił wzrok i nagle przypomniał sobie, że wciąż nagrywa telefonem.
„Pierwszy filmik powinien być mój. Prawdziwe szukanie igły w stogu siana, a tu nic, a jednak odnieśliśmy sukces.”
Li Zhiqiang lubił chwalić się przed innymi. Chociaż Lamborghini nie było jego, to przecież stał się przyjacielem tego bogacza, zanim jeszcze wszyscy dowiedzieli się, kim jest tajemniczy sponsor.
Jego pragnienie dzielenia się informacją osiągnęło szczyt. Szybko edytował tekst, wyciągnął z nagrania kadr i opublikował na forum.
Cui Xianzou nie wiedział, że Li Zhiqiang pomaga mu zdobyć sławę. Na akcie własności znalazł adres i pojechał do celu.
Daxiao Xiaozhu, sama nazwa wskazuje, że ma związek z uniwersytetem.
Osiedle znajduje się w obrębie miasteczka uniwersyteckiego, przy rzece Perłowej.
Po bokach znajdują się odpowiednio Industrial University i South China University of Technology.
Styl to połączenie kultury starego Lingnan z kulturą współczesną, wykorzystujące szary kamień wulkaniczny zamiast tradycyjnej szarej cegły.
Osiedle ma jedno główne i trzy boczne wejścia, a w centralnej części znajduje się strefa wodna, składająca się z basenu i centralnego jeziora.
Wysoki wskaźnik pokrycia terenu roślinnością, wybierano głównie rodzime gatuki drzew, takie jak bawełna i plumeria jako główne drzewa ozdobne, uzupełnione różnymi krzewami i roślinami, tworząc krajobraz bogaty w zieleń przez cały rok i kwiaty o każdej porze.
Styl jest prosty i przejrzysty, czysty i uporządkowany, odzwierciedlając motyw osiedla „elegancki i dyskretny” oraz jego bogate treści kulturowe.
Apartament Cui Xianzou ma powierzchnię 610 metrów kwadratowych, 4 sypialnie, 4 salony, 5 łazienek, łącznie 5 pięter, dwie piwnice i trzy nadziemne.
Od garażu do drzwi wejściowych, czyli poziom -2, jest sporo miejsca na ukrytą garderobę.
Na poziomie -1 znajduje się wielofunkcyjny salon, meble w stylu Ming, wiszące gobeliny, a wszystko to w ciepłej atmosferze oświetlenia, gdzie tusz miesza się z wodą.
Przestrzeń jest bardzo przestronna, rozluźniająca, nadaje się zarówno do spędzania czasu samemu w domu, jak i do zapraszania kilku znajomych na partyjkę pokera.
Obok salonu znajduje się atrium z naturalnym światłem, które sprawia, że przestrzeń nie wydaje się ciemna i ciasna.
Po drugiej stronie salonu znajduje się piwniczka na wino, pokój rozrywki i pokój dla niani.
Na pierwszym piętrze znajduje się siedmiometrowe wejście główne, przeszklone okna niemieckiej firmy WICONA, które pozwalają podziwiać piękny krajobraz za oknem, oświetlając całe piętro.
Meble marek RUGIANO i SABA są delikatne w dotyku, wyrafinowane i subtelne.
Na pierwszym piętrze znajduje się również jadalnia, a kuchnia jest w pełni wyposażona w sprzęt marek GAGGENAU i POGGENPOHL, co jest rajem dla miłośników sprzętu i designu.
Na drugim piętrze znajdują się dwa apartamenty dla gości i dodatkowy salon.
Przestrzeń na trzecim piętrze to cały apartament główny. Na lewo od windy znajduje się małe biuro, a za drzwiami główna sypialnia. Za balkonem rosną drzewa, które dobrze chronią przed wzrokami przechodniów.
Główna łazienka jest przestronna i jasna, z podwójną umywalką V&B, pionowym lustrem zapobiegającym parowaniu, duńską wanną KA, toaletą Duravit, a w kabinie prysznicowej dominują niemieckie artykuły łazienkowe.
Jeśli chodzi o sypialnię główną, to oczywiście nie może zabraknąć garderoby, ale jest ona pusta i wymaga wypełnienia ubraniami i akcesoriami.
Z windy można również wejść na dach, gdzie znajduje się duży taras.
Chociaż z jednej strony zbudowano kamienny murek o wysokości pół metra, to z drugiej strony, z poziomych tarasów dziewięciu wysokich budynków, widać wszystko jak na dłoni.
Taki jest problem z mieszkaniem w rezydencji w pobliżu wysokich budynków.
Choć do Ji'nan University jest niedaleko, to problemem jest remont drogi w okolicy. Droga, która normalnie wynosiłaby tylko pięć-sześć kilometrów, według nawigacji wypadła na 11 kilometrów.
Na szczęście miał samochód, ale i tak zajęło to kilkanaście minut.
Wjeżdżając na osiedle, spodziewał się scen typowych dla powieści, gdzie ludzie patrzą na innych z góry, ale w rzeczywistości nic takiego nie miało miejsca.
Ochroniarz, dowiedziawszy się, że jest nowym właścicielem, po okazaniu aktu własności i dowodu osobistego, z szacunkiem wpuścił go i sam skontaktował się z administracją osiedla w celu zarejestrowania jego danych.
Przyszło dwóch mężczyzn i jedna kobieta z administracji. Trzy osoby użyły tabletów do aktualizacji danych właściciela, zajęło im to sporo czasu, aż do teraz, kiedy ich odprawili.
Nie wiadomo, czy to zasługa systemu, ale wnętrze willi było nieskazitelnie czyste, a meble i dekoracje wyglądały na nigdy nieużywane.
Cui Xianzou leżał na sofie w salonie na pierwszym piętrze, patrząc przez przeszklone okna na bujną zieleń za oknem. Wspominając ten dzień, choć krótki, był pełen wrażeń.
Chociaż nadal jestem sobą, ale już nie jestem tym samym, który byłem.
Z rolniczego potomka drugiej generacji, który nie potrafił sobie poradzić w życiu i musiał wrócić, by odziedziczyć kilkadziesiąt tysięcy kurczaków, stałem się bogatym potomkiem drugiej generacji, posiadającym samochód i dom, dzięki temu, że jestem „bliski miliardowi”.
Cui Xianzou mógł tylko westchnąć: „System jest tak przerażający!”