Górzysty teren w Azerbejdżanie.
Nad górami Tienszan leży biały śnieg.
Przelatują dwa myśliwce MiG-29, tworząc piękne białe wiry na końcach skrzydeł.
Na pół zbocza znajduje się lotnisko wojskowe.
Te dwa samoloty MiG-29 szybko podlecą i po kilku minutach bezpiecznie wylądują na lotnisku wojskowym.
Słychać kolejny ryk silników samolotowych.
Dwa śmigłowce szturmowe Mi-27 Hind przelatują nad głową Jiangnana.
Te dwa śmigłowce Hind krążą po górskiej drodze.
Ten system jest naprawdę świetny.
Przeniósł Jiangnana prosto do wojskowego bazaru z bronią znajdującego się w Azerbejdżanie, jeszcze przed rozpadem Rosji.
— System, nie znam rosyjskiego.
[Dźwięk, To drobiazg. Teraz ten system obdarzy cię zdolnością płynnego mówienia po rosyjsku.]
Wraz z serią dźwiękowych powiadomień systemowych, Jiangnan poczuł nagłe błyskanie złotego światła w swoim umyśle.
Wkrótce Jiangnan poczuł, że jego rosyjski jest niezwykle płynny.
Tylko na pół zbocza.
Tam są wystawione różnorodne rodzaje broni.
Na drodze jest niezliczona ilość posterunków.
Na szczęście postronki te, widząc samochód Jiangnana, przepuszczały go do przodu.
Handlarze bronią z całego świata stawili się licznie.
W momencie zbliżania się do bazaru z bronią, samochód Jiangnana został zatrzymany.
— Proszę okazać list uwierzytelniający. Dwóch rosłych rosyjskich żołnierzy trzymało AK-47.
Jiangnan szybko wyciągnął dwa papiery, na każdym po 50 dolarów amerykańskich.
— Nie marudźcie, bez listu uwierzytelniającego od generała, wracajcie skąd przyszliście.
— Oczywiście, towarzyszu. Jiangnan, wyciągając rękę przez okno samochodu, podał dwa listy ukryte w papierach po 50 dolarów amerykańskich.
Dwóch rosyjskich żołnierzy właśnie miało coś powiedzieć, ale po ściśnięciu papierów poczuli coś nietypowego.
Spojrzeli na siebie, po czym dyskretnie otworzyli papier. W środku było pięć dziesięciodolarowych banknotów.
W tamtych czasach rubel szybko tracił na wartości.
Dla tych dwóch żołnierzy 50 dolarów amerykańskich stanowiło równowartość ich miesięcznej pensji.
— Możecie wejść, ale nie róbcie tam kłopotów. Dwóch rosyjskich żołnierzy gestem zezwoliło na przejazd.
Szybko podniesiono szlaban blokujący drogę.
— Thank you. Jiangnan uśmiechnął się lekko do nich i lekko nacisnął pedał gazu. Wuling Hongguang, boski samochód, popędził w kierunku bazaru z bronią.
Bazar z bronią znajdował się na lotnisku na pół zbocza.
Kolejny myśliwiec MiG-21 i samolot szturmowy Su-25 powoli podjechały na pas startowy lotniska.
Wysokiej rangi kupcy broni, którzy przybyli po broń, spoglądali na pas startowy przez lornetki.
Dwukrotnie huknęło, a na niebo wystrzeliły jedna czerwona i jedna żółta flara.
Ten myśliwiec MiG-21 i samolot szturmowy Su-25 natychmiast ruszyły.
Ryki silników rozległy się wszędzie.
Szybko.
Prędkość ruchu tych samolotów bojowych i szturmowych wzrastała.
W momencie zbliżania się do końca pasa startowego, oba samoloty uniosły się w powietrze i poleciały prosto w błękitne niebo.
Jiangnan spojrzał na bazar z bronią.
Asortyment broni był tam po prostu oszałamiający.
AK-47 były po prostu ułożone niechlujnie na ziemi.
Zupełnie nowe RPG rocket launchers były ustawione na stojakach z bronią.
Czterolufowe działa przeciwlotnicze były skierowane w niebo.
Miasteczka czołgów T-72 ustawiły się równo w dwóch rzędach.
Dwudziestocztery bojowe wozy piechoty BMP-3 ustawiły się równo w pięciu lub sześciu rzędach.
Poza tym były tam też różnorodne pociski rakietowe krótkiego i średniego zasięgu.
Najbardziej przyciągające wzrok były te samoloty i śmigłowce szturmowe.
Na opuszczonym pasie startowym Jiangnan znalazł dwa Ił-76 i jeden Ił-78, duże samoloty transportowe.
Na tym bazarze z bronią można sprzedać naprawdę wszystko.
— Witam, czy potrzebuje pan pomocy? Mała dziewczyna uśmiechnęła się do Jiangnana.
— Mogę być tu pani przewodniczką.
Jiangnan wysiadł z samochodu.
Spojrzał na dziewczynę o wschodniej urodzie.
— Skąd jesteś?
— Z Chin, z północno-wschodnich Chin.
— To jest bazar z bronią, dlaczego tu przyszłaś?
— Zarobić na czesne. Ta dziewczyna przedstawiła się.
— Nazywam się Gao Tingting, mieszkam w prowincji Liaoning.
— Zrobię ci za tłumacza, wystarczy mi 100 rubli dziennie.
— Nie potrzebuję tłumacza, doskonale mówię po rosyjsku. Jiangnan szedł dalej.
— Pozwól, że opiszę ci, co tu jest. Dziewczyna szła za Jiangnanem.
— AK-47 i amunicja piętrzące się po obu stronach drogi są najtańsze.
— Ten złom wystarczy naprawić i już, kosztuje trzysta-czterysta dolarów amerykańskich za tonę.
— Amunicję też sprzedają na tony.
Jiangnan spojrzał na tę czystą dziewczynę, zastanawiając się, dlaczego ta czysta dziewczyna, Gao Tingting, znalazła się na tym bazarze z bronią.
— Proszę, zlituj się, pozwól mi być twoim tłumaczem albo przewodnikiem. Nie jadłam od dwóch dni. Dziewczyna uśmiechnęła się do Jiangnana.
— Jest bardzo mało Chińczyków, którzy kupują tu broń.
— Kiedy jest się z dala od domu, rodacy pomagają sobie nawzajem.
Jiangnan skinął głową.
— Dobrze, dobrze, idź ze mną, zapłacę ci dziesięć dolarów amerykańskich dziennie.
Dzieczyna nie spodziewała się, że będzie mogła tutaj zarobić dolary amerykańskie.
Była tak szczęśliwa, że prawie chciała uściskać Jiangnana i pocałować go.
— To świetnie, po prostu wspaniale.
— Nie chcę tego złomu, chcę fabrycznie nowe AK-47. Jiangnan powiedział, że mniej więcej rozumiał rynek broni, nawet fabrycznie nowe AK-47 nie kosztowały dużo.
Wolał nowe niż ten złom.
— Tam są. Dziewczyna z radością ruszyła naprzód, wskazując w oddali.
W miejscu tym stały dwa rzędy stojaków z bronią, na których leżały fabrycznie nowe AK-47.
Jiangnan szybko podszedł i zaraz zwrócił uwagę na pewien AK-47.
— Hej, przyjacielu, spójrz na ten najnowszy model AK-47. Rosyjski żołnierz głośno krzyczał.
Jiangnan spojrzał na AK-47 stojący na stojaku. W tym fabrycznie nowym AK-47, na mocowaniu bagnetu wisiał granatnik.
Rosyjski żołnierz, widząc, że ktoś zainteresował się jego bronią, szybko zaczął ją przedstawiać.
— Na mocowaniu bagnetu tego AK-47 wisi najnowszy model granatnika GP34.
— Zasięg tego typu granatnika wynosi 400 metrów. Ten rosyjski żołnierz szybko odpiął AK-47 z zamontowanym granatnikiem GP34.
— Kaliber pocisku wystrzeliwanego z granatnika wynosi 40 mm. Pocisk ma ogromną moc, mogę zademonstrować na miejscu. Widać było, że ten handlarz bronią nie miał żadnego ruchu od pół dnia.
Lub na bazarze z bronią byli ludzie o wysokiej pozycji, w tym wielu Arabów i Afrykańczyków.
Bogaci Arabowie byli zainteresowani śmigłowcami szturmowymi, myśliwcami, a nawet pociskami rakietowymi.
Natomiast Afrykańczycy, całkowicie czarni, byli zainteresowani AK-47, ale tylko tymi leżącymi w stosach złomu.