Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1167 słów6 minut czytania

— Nadchodzę!
Zazwyczaj irytował mnie ciągły gwar starego Wanga, ale dzisiaj brzmiał tak melodyjnie.
Chen Tao szybko wybiegł z tłumu.
— Stary Wang, co się stało? Jakaś sprawa?
Dziekan, stary Wang, zazwyczaj był bardzo swobodny, wszyscy nazywali go starym Wangiem i jemu to nie przeszkadzało. Z czasem uczniowie przestali traktować go jak nauczyciela, a bardziej jak kumpla.
— Chłopcze, jesteś wspaniały, zwykle jesteś cichy, a dzisiaj zaszokowałeś mnie czymś wielkim!
Stary Wang uderzył Chen Tao w klatkę piersiową, po czym kontynuował:
— Dziekan cię szuka, na pewno szykuje dla ciebie nagrodę.
Słysząc o nagrodzie, Chen Tao również się zainteresował. Czekał, aż dostanie nagrodę, aby zamieścić zadanie w Hali Zadań Zawodowców.
— Chodźmy! Szybko! Nie każmy starszemu dziekanowi czekać!
Już zdążyli przebiec kilkanaście metrów.
Stary Wang uśmiechnął się gorzko, potrząsnął głową i dopiero wtedy ruszył za Chen Tao w stronę Gabinetu Dziekana.
Gdy dotarli do gabinetu dziekana i otworzyli drzwi.
Chen Tao zamarł. Pomieszczenie o powierzchni ponad trzydziestu metrów kwadratowych było już zatłoczone.
— Wszystkie niepowołane osoby, proszę wyjść!
– odezwał się środek kręgu ludzi, przyciągający uwagę, potężny mężczyzna w średnim wieku.
Chen Tao go rozpoznał.
Burmistrz miasta Donghai, Huang Jian, był jednym z dwóch Gwiazdowych Potężnych w Donghai. Drugim był naczelny dowódca Gwardii Miejskiej, Fan Tianhua.
Huragan! Huragan!
Na rozkaz burmistrza, przywódcy szkoły, sekretarze i strażnicy, którzy wcześniej cisnęli się w gabinecie, próbując nawiązać stosunki, opuścili Gabinet Dziekana.
W końcu.
W gabinecie pozostali tylko Dziekan An Yuanshan, Burmistrz Huang Jian, Naczelny Dowódca Gwardii Miejskiej Fan Tianhua, głowy Czterech Wielkich Rodzin, Sun Zizai, Zhang Mao, Liu Qiang, Ye Maoshan i siedem innych osób.
— Dzień dobry, Panie Dziekanie!
Wobec dziekana Chen Tao nie był tak swobodny jak wobec wychowawcy, najpierw więc się przywitał.
Dziekan z zadowoleniem spojrzał na młodzieńca przed sobą.
Nie spieszy się, jest materiałem na przyszłość!
— Pozwól, że ci przedstawię…
Gdy dziekan przedstawiał kolejną osobę, Chen Tao zadawał pytanie i się kłaniał.
Po przedstawieniu wszystkich, czoło Chen Tao lekko pokryło się potem.
Obecni byli wielcy ludzie z miasta Donghai.
Żaden z nich nie był kimś, z kim taki amator jak Chen Tao mógłby zadzierać.
— Zaprosiliśmy cię tutaj dzisiaj, ponieważ wszyscy chcą poznać ciebie, cudownego chłopca z Donghai.
— Poza tym, chcemy zapytać o twoje dalsze plany.
Na to pytanie Chen Tao nie zastanawiał się.
W tym świecie po ukończeniu szkoły średniej istnieją różne ścieżki.
Nieudany Dziedzic ma tylko dwie możliwości: albo rzucić szkołę i pracować, albo zdać Egzamin Maturalny z Kultury i iść na studia.
Ci, którym udało się odziedziczyć, mogą swobodnie wybierać Zawód Życiowy, niezależnie od tego, czy wezmą udział w egzaminie maturalnym, czy wstąpią do wojska, czy do urzędu, mogą zdobyć dobrą pracę.
Oczywiście, mogą też zdecydować się na wstąpienie do Grupy Najemników stworzonej przez Cztery Wielkie Rodziny.
Zawód Bojowy i Zawód Pomocniczy – pole bitwy jest ich ostatecznym przeznaczeniem.
Albo wstąpić do wojska, albo do Grupy Najemników.
Nie ma innej możliwości wyboru, a co do uniwersytetów.
Są one ostatnią szansą dla Nieudanych Dziedziców na zmianę losu.
— Chcę wstąpić do wojska!
Właściwie, gdyby istniała inna możliwość, Chen Tao nie wybrałby tej drogi.
Wstąpienie do wojska oznacza, że od teraz jego życie należy do państwa.
Jeśli chodzi o powód, dla którego nie wybrał wstąpienia do Grupy Najemników.
Powód jest prosty.
W wojsku, o ile jesteś wystarczająco silny, awans jest bardzo łatwy.
Ale Grupa Najemników jest inna.
Szczerze mówiąc, te Grupy Najemników to prywatne wojska różnych rodzin.
Wszystkie stanowiska z realną władzą znajdują się w rękach uczniów rodów szlacheckich.
Nawet jeśli jesteś silniejszy, nie staniesz się niczym więcej niż z wyższego szczebla zbirów.
Oczywiście.
Wstąpienie do Grupy Najemników nie jest pozbawione zalet.
Głównym zadaniem Grup Najemników jest służenie rodzinom, głównie transportując towary między miastami.
Współczynnik zagrożenia znacznie się zmniejsza.
Ale całe życie będzie takie samo.
— Hm! Dobrze!
— Nie boisz się poświęcenia, nie boisz się niebezpieczeństwa, to dobry materiał! Wojsko Gwardii Miejskiej w Donghai cię wita!
Gdy usłyszał, że Chen Tao chce wstąpić do wojska, naczelny dowódca Gwardii Miejskiej Fan Tianhua pierwszy zadeklarował, witając Chen Tao w swoich szeregach.
Burmistrz Huang Jian również był coraz bardziej zadowolony z Chen Tao.
Burmistrz Huang Jian i Naczelny Dowódca Gwardii Miejskiej Fan Tianhua, jeden zajmuje się sprawami wewnętrznymi, drugi zewnętrznymi.
Wszystko dla bezpieczeństwa miasta Donghai.
Huang Jian wolał, aby utalentowani ludzie tacy jak Chen Tao wstąpili do wojska.
Widząc, że Chen Tao podjął decyzję, głowy Czterech Wielkich Rodzin nie miały zamiaru go podbierać.
Mityczni zawodowcy.
Nie są oni czymś, co ich małe rody szlacheckie mogłyby posiadać.
Przyjechali dzisiaj tylko po to, żeby się pokazać.
Gdyby dzisiaj Chen Tao wybrał Grupę Najemników Czterech Wielkich Rodzin, oni również znaleźliby sposób, aby się wycofać.
— Młody Chen, moja córka jest twoją koleżanką z klasy, zapraszamy cię do naszego rodu Sun w odwiedziny!
Sun Zizai, głowa rodu Sun, uśmiechnął się i wstał, gotów do odejścia.
— My również, zapraszamy do nas w odwiedziny!
Pozostali trzej głowy rodów również uśmiechnęli się i złożyli zaproszenia.
Chociaż nie mogli pozyskać Chen Tao, musieli utrzymywać dobre stosunki.
Następnie Cztery Wielkie Rodziny opuściły szkołę.
— Chen Tao, nie ma już obcych, pozwólmy zobaczyć, jak potężny jest Mityczny Zawód!
Dziekan nie był tak cierpliwy jak burmistrzowie i pierwszy nie mógł się powstrzymać.
— To…
Chen Tao znów się zawahał.
Bez zwłok, jak mógłby użyć swoich umiejętności.
— Czy są jakieś problemy?
Dziekan zauważył, że wyraz twarzy Chen Tao jest nietypowy i zapytał ponownie.
— Potrzebuję zwłok, dowolnych zwłok, byleby były to zwłoki Poziomu Czarnych Żelaz.
Chen Tao natychmiast wyjawił swoje potrzeby.
W tym momencie wszyscy troje zrozumieli. Chen Tao potrzebuje medium do rzucania zaklęć.
— To nic trudnego, zaraz kogoś przygotuję.
Wynik sukcesu dziedziczenia zawodów jest niski, ale przy dużej populacji Państwo Wielkiego Xia nie brakuje zawodowców.
Spośród nich.
Pojawia się coraz więcej dziwnych zawodów.
Nie brakuje zawodów, które wymagają zwłok jako medium. Wśród legendarnych zawodów jest Zawód Pomocniczy o nazwie Przywoływacz Nieumarłych.
Wymagają oni zwłok jako medium, aby przywoływać nieumarłych do walki.
Potrzebne są zwłoki, do tego kompletne zwłoki Poziomu Czarnych Żelaz.
W całym mieście Donghai tylko wielkie rodziny, rząd i wojsko są w stanie je zdobyć.
Fan Tianhua wyszedł i powiedział coś strażnikom.
Nie mijało pół godziny.
Zostały dostarczone zwłoki Upadłego Demona z zakończenia Poziomu Czarnych Żelaz.
Widząc zwłoki potwora z zakończenia Poziomu Czarnych Żelaz, Chen Tao był niezwykle podekscytowany. Zwłoki z zakończenia Poziomu Czarnych Żelaz są warte około 20 000.
Czując, że zarobił 20 000 za darmo, Chen Tao poczuł, że zrobił świetny interes.
— Czy to zwykły Upadły Demon, czy Upadły Demon (Czarownik)?
Następnie Chen Tao zadał najważniejsze pytanie.
Zwykłe Upadłe Demony to zawody walczące wręcz, nadające się tylko do tworzenia Szkielet Wojownik.
Jeśli byłby to Upadły Demon (Czarownik), byłby to zdecydowanie zawód magiczny, który mógłby tworzyć Szkielet Mag.
— Jaka jest różnica?
Zwłoki potwora zostały dostarczone przez Fan Tianhua, więc to on zadał pytanie zrodzone z wątpliwości.
— Zawody walczące wręcz mogą tworzyć Szkielet Wojownik, zawody magiczne mogą tworzyć Szkielet Mag.
Chen Tao nie krył się z tym, wiedząc, że i tak dowiedzą się później.
— To są zwłoki zwykłego Upadłego Demona!
Fan Tianhua nie drążył tematu, tylko udzielił odpowiedzi.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…