— Kompanijny, jest tu takie obrazowe miejsce, które nazywają tak miejscowi, nazywa się Góry Czterech Stron! — powiedział Wang Hanyong. — Na przestrzeni dziesięciu li, jedna góra na drugą, góry nie są wysokie, ale piętrzą się warstwami, jedna pętla za drugą.
— Hm, to miejsce jest naprawdę doskonałe do zastawienia zasadzki! — Gu Zheng skinął głową. — Nie mówię już o pułku z Armii X, gdyby nawet dywizja wojsk bezpośrednio podległych wkroczyła tutaj, moglibyśmy sprawić, że straciliby dużo!
— Dobrą robotę odwaliłeś z tym miejscem! — Gu Zheng pochwalił Wang Hanyonga, oglądając teren Gór Czterech Stron przez lornetkę.