Kiedy Li Wudao i jego towarzysze przybyli, okolice Sektą Niebiańskiego Nieba były już gęsto zaludnione.
Tłumy były tak gęste, że nie widać było końca, co najmniej dziesięć tysięcy osób, wszyscy młodzi ludzie przybyli na egzamin.
Wielu postawiło już namioty i rozbiło obozy w pobliżu, aby nie przegapić jutrzejszej okazji do egzaminu.
Młodsi członkowie rodziny Li byli podekscytowani, rozglądali się dookoła, zszokowani widokiem przed nimi.
Sektą Niebiańskiego Nieba, jako pierwszorzędny zakon Wschodni pustkowie, rozciąga się na setki tysięcy stóp, wypełniony duchową energią, majestatyczny i niezwykły.
Patrząc z daleka, starożytne drzewa sięgały nieba, żurawie krążyły w powietrzu, po obu stronach sekty wodospady i duchowe źródła wpadały z hukiem.
Zaprawdę, było to miejsce obdarzone duchowym pięknem.
Po całym dniu jazdy powozem, Li Wudao był trochę zmęczony i postanowił wyjść na krótki spacer.
Gdy tylko wysiadł z powozu i zrobił kilka kroków, usłyszał za sobą serię szyderstw.
„Och, kto by pomyślał, że ty, idioto, odważysz się przyjść.”
Li Wudao usłyszał znajomy głos i lekko zmarszczył brwi, patrząc w bok.
Zobaczył Sun Qian stojącą z założonymi rękami, idącą w jego stronę z członkami Sun Clan, mamroczącą coś pod nosem, śmiejąc się zimno lub okazując pogardę.
Ich rozmowa była pełna skrajnych upokorzeń wobec Li Wudao.
„Co wy, z Sun Clan, macie na myśli? Naprawdę myślicie, że nasz Prince's Estate można tak łatwo dręczyć?!”
„Zamknij się! Kto dał wam odwagę, by obrażać Dziedzica?”
Członkowie rodziny Li zauważyli tę scenę i szybko zbliżyli się do Li Wudao, z wyrazem czujności i gniewu na twarzach.
Sun Qian przyprowadziła obcego mężczyznę, aby zerwać zaręczyny, co wprawiło cały Prince's Estate w wielkie upokorzenie, i od dawna nienawidzili tej kobiety.
„Myślałem, że to ktoś szczeka, okazuje się, że to ty, kundlu.”
Li Wudao uniósł brew, udając, że jest zrelaksowany.
„Ty… śmiesz mnie obrażać?”
Twarz Sun Qian zesztywniała, wskazała na Li Wudao z niedowierzaniem.
„A co z tym, że cię obrażam? Kim ty jesteś, młody ja nawet odważam się cię uderzyć.”
Li Wudao szybko wyszedł z tłumu, poruszając się z szybkością wiatru i z całej siły uderzył Sun Qian w lewy policzek.
*Bum—*
Dźwięk był czysty i niósł się na dziesiątki metrów.
Zaskoczona Sun Qian upadła na ziemię po tym uderzeniu, jej głowa dudniła, a jej delikatna fryzura była zrujnowana.
Była całkowicie oszołomiona.
Przez te wszystkie lata Li Wudao był jej posłuszny i uległy, robił, co mu kazała, nie śmiał się sprzeciwić, był bardziej uległy niż pies.
Nigdy nie spodziewała się, że dziś odważy się ją spoliczkować w miejscu publicznym.
Rodziny Li i Sun również zamarły.
Jednak pierwsi poczuli ulgę, a drudzy mieli czarne twarze.
W powozie Jiang Churan zobaczyła tę scenę i była lekko zaskoczona.
Czy to nadal był ten sam nieśmiały i uległy młodzieniec?
Wyglądał jak ktoś zupełnie inny.
„Ty, idioto, śmiesz mnie uderzyć, to hańba… niewybaczalne!”
Sun Qian podniosła się z trudem, jej włosy były potargane, a twarz wykrzywiona, wyglądała, jakby chciała rozerwać Li Wudao na kawałki.
Jej lewy policzek był spuchnięty, z wyraźnym śladem po uderzeniu, co wyglądało trochę komicznie.
„Jak śmiesz mnie tak upokarzać!”
Sun Qian zacisnęła pięści i bezpośrednio skierowała swoją wewnętrzną energię w stronę twarzy Li Wudao.Z jej szczytowym poziomem mocy w Królestwie Ruchomej Krwi, ten cios był wystarczający, by poważnie zranić Li Wudao, który był tylko śmiertelnikiem.
„Zaciekawiłaś się, zaciekawiłaś się.”
Li Wudao uśmiechnął się pogardliwie.
Cofnął się z łatwością, unikając ciosu, i zamachnął się z powrotem, uderzając Sun Qian w prawy policzek.
Po tym ciosie Sun Qian wypluła pianę z krwią, wyrwało jej dwa zęby, zachwiała się i prawie upadła na ziemię.
„Przestań!”
Starszyzna z Sun Clan miała ponure miny i chciała interweniować, ale została powstrzymana przez strażników rodziny Li, którzy mogli tylko patrzeć z boku.
Było to dla nich niezrozumiałe. Czyż Li Wudao nie był przeciętny, nawet nie wszedł na poziom wczesnego Blood Moving Realm?
Jak taki idiota mógł mieć taką siłę?
To było zupełnie nieracjonalne.
Jiang Churan również była zdezorientowana.
Jeśli pierwsze uderzenie Li Wudao, które powaliło Sun Qian, było przypadkiem.
Drugie zdecydowanie nie było przypadkiem.
Ponieważ jeśli wojownik jest świadomy i przygotowany, zwykły śmiertelnik nie mógłby go nawet dotknąć.
Ale Li Wudao nie użył ani odrobiny swojej wewnętrznej energii, wydawało się, że użył tylko siły fizycznej, by pokonać Sun Qian na szczycie Blood Moving Realm.
„Ten facet ma tajemnicę…”
Nawet Jiang Churan, będąca wspaniałą Empress, nie mogła przeniknąć Li Wudao.Z jej poziomem umiejętności, nie mogła wyczuć jego poziomu.
Kiedy taka sytuacja miała miejsce, albo poziom cultivacji drugiej strony znacznie przewyższał jej, albo posiadał skarb, który mógł ukryć jego aurę.
Ale bez względu na to, co, była pewna jednego,
Obecny Li Wudao nie był już śmiertelnikiem.
.........
„Zabiję cię!”
Sun Qian w tym momencie nie dbała już o nic innego.
Całkowicie oszalała, jej serce przepełnione było wściekłością i upokorzeniem, chciała spopielić Li Wudao.
Wyciągnęła swój miecz, jej aura wybuchła, ryczała i rzuciła się na Li Wudao, w postawie walcząc na śmierć i życie.
„Widzisz, znowu się zaciekawiłaś.”
Li Wudao mówił beztrosko.
Gdy tylko przygotował się, by porządnie nauczyć tej plugawej kobiety, starszy zewnętrzny z Sektą Niebiańskiego Nieba przybył i brutalnie przerwał walkę.
„Wystarczy, dosyć. To jest teren Sektą Niebiańskiego Nieba. Każdemu zabrania się tu wszczynać awantury. Jeśli to się powtórzy, kwalifikacje do egzaminu zostaną odebrane!”
Starszy z sekty przemówił, więc Sun Qian, choć niechętna, musiała odpuścić.
„Masz szczęście, idioto. Dziś oszczędzam ci życie jak psu. Kiedy jutro rozpocznie się egzamin, zobaczymy, jak się skompromitujesz!”
Po tych ostrych słowach, z ponurą miną schyliła głowę i odeszła.
Członkowie Sun Clan również szybko odeszli. Dziś cała ich rodzina straciła twarz, a dłuższe pozostawanie sprawiało im ból.
„żałosna postać……”
Li Wudao uśmiechnął się zimno w duchu.
Gdyby nie uraza pierwotnego pana wobec niej, nie fatygowałby się nawet, by ją zauważyć.
W poprzednim życiu takie śmieci nawet nie zasługiwały na to, by mu czyścić buty.
„Dziedzicu, jaki imponujący!”
„Dziedzicu, jesteś świetny! Już dawno chciałem uderzyć tę sukę!”
„Dokładnie, już dawno miałem dość tej smarkatej, Dziedzicu dobrze ją uderzył!”
Członkowie rodziny Li otoczyli go, klaszcząc i krzycząc z ulgi.
Młodsi członkowie, którzy początkowo lekceważyli Li Wudao, po tym wydarzeniu zmienili o nim zdanie i sami zaczęli z nim rozmawiać.
Po poradzeniu sobie z członkami rodziny,
Li Wudao nucił pod nosem i wrócił do powozu, w dobrym nastroju.
Spojrzał na Jiang Churan i zapytał: „Jak, jak zaprezentowałem się przed tobą? Czy jestem fajny?”
Dziewczyna zamrugała rzęsami i powiedziała cicho: „Jest w porządku.”
Po czym zamknęła oczy i przestała go ignorować.
[Ding! Punkty sympatii Jiang Churan +2, obecna wartość sympatii 5]
Li Wudao zamyślił się w duchu, serce jest szczere, usta udają twardziela.
Ta przyszła Empress wydaje się mieć też trochę tsundere…
Stopniowo zapadał zmrok.
Noc minęła bez żadnych wydarzeń.
Następnego dnia.
Li Wudao otworzył oczy.
Spojrzał na Jiang Churan, która nadal miała zamknięte oczy, i lekko się zdziwił:
„Hm, ta dziewczyna też już jest na wczesnym etapie Blood Moving Realm? Tak szybko…”
Oglądając delikatny profil dziewczyny, przypominający porcelanę, Li Wudao próbował użyć kilku słów do jej opisania.
Na przykład „Zatopił ryby i zawstydził chmury, przyćmił księżyc i zawstydził kwiaty”, ale wszystkie wydawały mu się zbyt trywialne, niegodne jej piękna, niezdolne do wyrażenia jego myśli.
Nagle,
Dziewczyna otworzyła oczy i spojrzała na niego beznamiętnie, z uśmiechem, który nie był uśmiechem: „Czy wyglądam ładnie?”
Gdy spojrzenie dziewczyny zatrzymało się na nim, Li Wudao poczuł lekki dreszcz i szybko odwrócił wzrok, patrząc na zewnątrz okna, jakby nic się nie stało.
Zaklął w duchu, w końcu jest Ona Daughter of Destiny, jej aura jest tak przytłaczająca, że zwykli ludzie nie daliby sobie z nią rady.
Niedługo potem,
Z zewnątrz dobiegł dźwięk dzwonu.
*Ding—*
Rozpoczęła się ceremonia rekrutacji uczniów Sektą Niebiańskiego Nieba.