Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 10

1388 słów7 minut czytania

Li Wudao prychnął z pogardą, nie zawracając sobie nim głowy.
Jako kolejni prawdziwi uczniowie, kto kogo miał się bać?
Co więcej, posiadał system, a książę dynastii był niczym...
Kiedy obaj znaleźli się na krawędzi konfliktu,
— Spokojnie —
zagrzmiał głos Starszego Wu Minga z wysokiej platformy.
— Pierwsza runda oceny dobiegła końca. Do etapu uczniów zewnętrznych zakwalifikowało się 3145 osób, do etapu uczniów wewnętrznych 485 osób, a tymczasem trzech prawdziwych uczniów.
W tym roku liczba zakwalifikowanych uczniów zewnętrznych była o kilkuset mniejsza niż w poprzednich latach, nie było nawet potrzeby przeprowadzania baraży.
— Gratuluję wszystkim nowym uczniom dołączenia do naszej Sektę Niebiańskiego Nieba —
Starszy Wu Ming spojrzał na tłum i uśmiechnął się łagodnie. — Teraz ja, starszy, przedstawię zasady drugiej rundy oceny.
— Uczniowie zewnętrzni nie muszą brać udziału, uczniowie wewnętrzni mogą wziąć udział fakultatywnie; nieuczestniczący nie otrzymają nagród. Każdy, kto przejdzie drugą rundę oceny, otrzyma jedną Bilin Pill i szansę na zostanie uczniem Starszego Wewnętrznego.
Ledwo padły te słowa, a uczniowie zakwalifikowani do etapu wewnętrznego ożyli.
— Czy mogę zapytać Starszego, jakiej kategorii jest ta Bilin Pill i jakie ma działanie? —
zapytał jeden z nieświadomych uczniów.
— Jest to Pilula Duchowa trzeciej klasy, wytworzona z esencji krwi i wewnętrznego jądra dwustopniowego potwora, Bilin Ringed Snake. Zawiera bogatą energię krwi, która może znacznie wzmocnić ciało i kości, kładąc solidne fundamenty —
wyjaśnił cierpliwie Wu Ming.
— To naprawdę Pilula Duchowa. Słyszałem, że jedna warta jest co najmniej dziesięć tysięcy srebrnych monet, sekta tak hojnie traktuje nowicjuszy!
— Z tą pigułką, mój awans do Blood Moving Realm jest kwestią najbliższej przyszłości.
— ... —
Nowi uczniowie wewnętrzni mieli błyszczące oczy i z niecierpliwością czekali na drugą rundę oceny.
— Nie spieszcie się, główne nagrody jeszcze nie zostały ogłoszone —
uśmiechnął się Starszy Wu Ming.
— Ci, którzy przejdą drugą rundę oceny i znajdą się w pierwszej dziesiątce, wejdą do grona prawdziwych uczniów i otrzymają butelkę Bilin Pill oraz podrzędny Spiritual Tool klasy Xuan.
Po krótkiej pauzie, jego głos nabrał powagi: — A także... zostaną bezpośrednimi uczniami Mistrza Szczytu!
— Wow —
Te słowa wywołały burzę.
Nagrody dla pierwszej dziesiątki były naprawdę ogromne.
— Cholera, ci w pierwszej dziesiątce zostaną też prawdziwymi uczniami?
— Jedna sztuka jest warta dziesięć tysięcy srebrnych monet, cała butelka Bilin Pill, ile to musi być warte! Nigdy w życiu nie widziałem czegoś tak cennego.
— Ty z takim podejściem, chociaż Bilin Pill jest cenna, to jak może się równać z Spiritual Tool klasy Xuan, to dopiero jest skarb bezcenny.
— Moim zdaniem, najważniejsze to zostać uczniem Mistrza Szczytu. Wtedy ani status, ani zasoby nie będą ci straszne.
Wszyscy uczniowie wewnętrzni byli w euforii, ich oczy płonęły bojowym nastawieniem, zaciskali pięści, podekscytowani jakby wstrzyknięto im adrenalinę.
Ci zaś, którzy zatrzymali się na etapie uczniów zewnętrznych, mogli jedynie patrzeć z boku z wyrazem zazdrości na twarzach.
— Jeśli ktoś teraz nie chce brać udziału, może się zgłosić. Nikogo nie będziemy zmuszać —
zobaczył Starszy Wu, że nikt nie wyszedł i westchnął z ulgą.
Gdy uczniowie pod jego skrzydłami tracą zapał i ducha walki, sekta niedługo upadnie.
— Czy odważysz się potem stanąć do rywalizacji, kto zajmie wyższe miejsce? —
Qi Xingyu spojrzał lekko prowokująco na Li Wudao.
W odpowiedzi tamten udawał, że nie słyszy, cały czas rozmawiając z Jiang Churan.
Chociaż dziewczyna również nie poświęcała mu zbyt wiele uwagi, od czasu do czasu odpowiadała, co było i tak o wiele lepsze niż jego sytuacja.
Ta scena sprawiła, że Qi Xingyu wyglądał w oczach innych jak błazen, wszyscy patrzyli na niego z rozbawieniem.
— Li Wudao, widzę, że się boisz i nie chcesz się ze mną mierzyć, tchórzu! —
Qi Xingyu sarkastycznie drwił, próbując go sprowokować.
Li Wudao poczuł się zdezorientowany. Skąd się wziął ten błazen?
Czy nie widział, że nikt go nie lubi?
— Mała Churan, masz wielki urok —
Li Wudao żartobliwie spojrzał na dziewczynę. — Ten dzieciak chyba się w tobie podkochuje, nawet ja zostałem przez to dotknięty.
W duchu westchnął z zadowoleniem, właśnie tego chciał. Klasyczny schemat melodramatu, bogaty i zimny młodzieniec widzi piękną kobietę i nie może iść dalej, automatycznie uruchamiając pierścień obniżający inteligencję, zamieniając się w lizusa zabiegającego o względy, atakującego wszystko wokół, aby pokazać swoją władzę.
— Jeszcze raz tak powiesz, a wyrwę ci język —
Jiang Churan spojrzała na niego groźnie, ale to dodawało jej uroku.
Następnie z niechęcią zerknęła na Qi Xingyu.
Gdy chłopak zobaczył, że dziewczyna na niego patrzy, natychmiast uśmiechnął się, sądząc, że jest czarujący.
— Pani Jiang, ja naprawdę nie mam złych zamiarów, po prostu chcę panią poznać. Oboje jesteśmy prawdziwymi uczniami, w przyszłości możemy wymieniać się doświadczeniami w treningu i wspólnie się rozwijać.
— Nie interesują mnie słabi. Porozmawiamy, gdy przejdziesz tę rundę —
odpowiedziała Jiang Churan obojętnie, odwracając się. Z oczu jej zniknął irytujący widok.
— Dobrze, na pewno wygram to pierwsze miejsce, Pani Jiang, proszę czekać —
Qi Xingyu był niezwykle podekscytowany, wpatrując się w zgrabną i piękną sylwetkę dziewczyny, w jego oczach błysnęła chciwość i pożądanie.
Wygląd Jiang Churan przewyższał damy z dynastii, zwłaszcza jej eteryczna i zimna uroda sprawiała, że nie mógł się powstrzymać.
Co więcej, dziewczyna miała talent klasy Niebiańskiej. Taka kobieta była jego idealną partnerką taoistyczną, nie mógł jej przegapić.
Mając to na uwadze, Qi Xingyu dyskretnie rzucił okiem na Li Wudao, chowając w sercu złowrogie zamiary.
— Czuję, że ten dzieciak ma złe zamiary, uważaj —
powiedział Li Wudao, drapiąc się po brodzie.
— Wiem —
Jiang Churan lekko skinęła głową, w jej oczach błysnęła zimna zabójcza iskra.
W poprzednim życiu ten Qi Xingyu nie był dobrym człowiekiem. Z zewnątrz wyglądał na wykształconego dżentelmena.
Podstępnie w sercu, prześladował bezwzględnie bogatych i złych, wielokrotnie odrzucał jej zaloty, a nawet próbował użyć leków, aby ją sponiewierać.
Na szczęście jej konstytucja była niezwykła, zdołała się wycofać, w przeciwnym razie konsekwencje byłyby nie do pomyślenia.
Nie chciała mieć kontaktu z Qi Xingyu, bo bała się, że nie powstrzyma zabójczej intencji i zostanie przez niego wykryta.
W końcu, miała zbyt mało kart atutowych i obecnie nie była w stanie przeciwstawić się potędze stojącej za Qi Xingyu.
Niezależnie od tego, czy był to jego starszy brat Qi Xinghai, czy Mistrz Szczytu Cheng Yuanliang, czy też Wielka Dynastia Qi, wszyscy byli poza jej obecnym zasięgiem.
— W poprzednim życiu czekałam sześć lat, aby cię zabić. W tym życiu nie pożyjesz tak długo... —
Wspominając tamte wydarzenia, zabójcza intencja Jiang Churan wzrosła, jej piękna twarz stała się zimna jak studnia lodowa.
Stojący obok Li Wudao podświadomie się wzdrygnął i mruknął: — Przecież jeszcze nie jesień, czemu nagle zrobiło się tak zimno?
Na wysokiej platformie Wu Ming właśnie miał przedstawić zasady drugiej rundy oceny.
— Druga runda oceny sprawdza waszą mądrość. Zaraz użyję tajnego skarbu, aby przenieść was do przestrzeni iluzorycznej... —
wyjaśnił Starszy Wu. — W przestrzeni znajduje się wcześniej umieszczony fragment niekompletnej metody kultywacji. Warunkiem przejścia jest zrozumienie metody kultywacji w ciągu wyznaczonych dwóch godzin, aby przełamać iluzję i powrócić do rzeczywistości.
— A ocena wyników będzie oparta na czasie potrzebnym do przełamania iluzji, aby określić ranking.
Po tych słowach, z pierścienia do przechowywania wyjął lustro z lapis lazuli, a następnie wstrzyknął w nie swoją prawdziwą esencję, mamrocząc zaklęcia.
W następnej chwili ciało lustra rozbłysło światłem i poleciało nad głowy wszystkich.
Następnie lustro zaczęło emitować oślepiające światło, które pokryło Li Wudao i pozostałych.
Wszyscy poczuli zawroty głowy, ich oczy zamgliły się, i bezsilnie upadli na ziemię, tymczasowo tracąc przytomność.
Na placu zapanowała cisza.
Niemal pięciuset uczniów zasnęło, przeniesieni do przestrzeni iluzorycznej.
— Co to do cholery jest? Czy to wciąż Sektę Niebiańskiego Nieba?
Kiedy Li Wudao otworzył oczy, okazało się, że znajduje się w małej, zamkniętej, kwadratowej przestrzeni.
Nad jego głową unosił się fragment zwoju, była to właśnie metoda kultywacji wspomniana przez Starszego Wu.
Sam fragment, zawierał ponad tysiąc znaków, był trudny i zawiły, samo przeczytanie go zajmowało trochę czasu.
Jeśli w ciągu dwóch godzin miał go nauczyć na pamięć i zrozumieć jego kluczowe znaczenie, poziom trudności był niezwykle wysoki.
Gdyby był nim wcześniej, miałby nawet trudności z zapamiętaniem go.
Jednak teraz, gdy już nie był tym samym, co kiedyś.
— Nawet taki fragment jest bardziej zawiły niż sztuka rodowa rodziny Li, co najmniej klasy Xuan...
Myśli Li Wudao zaczęły wirować, a kąciki ust stopniowo się unosiły.
Czy to nie był sen, który przyszedł, gdy ziewał? To był strzał w dziesiątkę.
Miał setokrotne zdolności rozumienia, więc zrozumienie takiej metody kultywacji nie będzie trudne?

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…