Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 11

1241 słów6 minut czytania

Wszyscy myśleli, że Lin Zhi pozostanie na miejscu albo zbierze kryształy z wilków.
Ale Lin Zhi zaczęła się ruszać.
Nie podniosła niczego z ziemi, nawet nie spojrzała na przestraszonego i sparaliżowanego Zhou Jiang.
-- Lantański Słoniu Lodu Kryształu, prowadź.
Lin Zhi wskoczyła na szeroki grzbiet słonia i usiadła.
-- Cel: obszar środkowy.
Słoń radośnie ryknął i ruszył do przodu, taranując wszystko, nie zważając na małe potwory na obrzeżach, wprost rozbijając drzewa przed sobą i biegnąc w stronę miejsc o dużej liczbie czerwonych kropek na mapie.
-- Dokąd ona zmierza?! Ten obszar… czy to nie jest centrum?!
-- Zwariowała?! Obrzeża jeszcze nie są oczyszczone, a ona idzie do centrum umrzeć?!
Ktoś krzyknął głośno.
Zhou Jiang zacisnął zęby i powiedział: -- Szuka śmierci! Centrum jest pełne dziwnych zwierząt klasy A, naprawdę myśli, że po zabiciu kilku cholernych wilków nikt jej nie będzie przeszkadzał?!
W sali monitoringu.
-- stuk.
Pokrywka z herbaty w ręku Han Zonglina spadła, uderzając o brzeg filiżanki.
Patrzył na szybko poruszającą się czerwoną kropkę na ekranie, jego spokojna mina nie mogła już dłużej udawać.
-- Ta dziewczyna… -- Han Zonglin skrzywił się, -- Ona zamierza kraść potwory?!
-- To kompletny chaos!! -- nauczyciel obok niego porwał się z miejsca z niepokojem, -- Mgła w centrum jest dziesięć razy gęstsza niż na zewnątrz, nie widać drogi, a do tego dochodzą bagienne trucizny. Inni Specjalni Rekruci Klasy S odważają się tam iść tylko w grupach. Ona sama pędzi tam teraz?!
-- To nie tylko chaos. -- inny nauczyciel spojrzał na dane, -- Patrz na jej ścieżkę, to prosta linia. Ona wcale nie chce unikać niebezpieczeństw, chce wybić wszystkie potwory na swojej drodze!
Han Zonglin wziął głęboki oddech, ale w jego oczach pojawiło się lekko podniecenie.
-- Skierujcie wszystkie kamery na centrum! Tegoroczny egzamin z pewnością przyniesie wielkie wydarzenia.
Najgłębsza część Lasu Czarnej Mgły.
-- Rrrroar!!!
Rozległ się bardzo głośny ryk dzikiego zwierzęcia, aż całe drzewo zadrżało.
Był to szalony ryk Pana Klasy A, obudzonego hałasem.
Nowicjusze na obrzeżach po usłyszeniu tego dźwięku zaczęli drżeć ze strachu.
Ale na drodze prowadzącej do centrum.
Xiao Ye, jadąc na swoim Mrocznym Tygrysie Demonie, wyrwał na kawałki czarną wężycę, która mu się przyczepiła. Usłyszał tamten ryk i ciężkie uderzenia dochodzące z oddali.
To był dźwięk, jaki wydaje coś ciężkiego, gdy depcze po ziemi.
Xiao Ye zatrzymał się i spojrzał w tym kierunku.
-- Hej, ktoś tu pędzi szybciej ode mnie?!
Uśmiechnął się, a w jego oczach pojawiło się podniecenie walką.
-- Numer 9, mam nadzieję, że wytrzymasz trochę dłużej, zanim do ciebie dotrę.
-- Tygrysie, ruszaj!!
Czarny tygrys zamienił się w czarny cień i również popędził w stronę centrum.
W tym czasie.
Lin Zhi siedziała na grzbiecie słonia, otaczająca ją mgła była gęsta jak tusz.
【Najbliższe dziwne zwierzę klasy A: Czerwony Płomień Złoty Lew-Bestia, jeszcze 500 metrów.】
Głos systemu był jak zawsze zimny i obojętny.
Lin Zhi mocno ścisnęła sztylet w dłoni, drugą ręką pogłaskała chłodną skórę słonia.
-- Tego pięćdziesięcioletniego życia, ja, Lin Zhi, pod żadnym pozorem wam nie dam.
....
Czerwonawa lawa płynęła w śmierdzącej, czarnej błocie.
Powietrze tutaj było gorące. W centrum czarnej mgły, Czerwony Płomień Złoty Lew-Bestia leżał na rozgrzanym kamieniu, wydając niski ryk.
Poległe rośliny wokół niego zamieniły się w spaloną ziemię.
Ang.
Czysty ryk słonia rozerwał gorące powietrze.
Niebieskie ciało Lantańskiego Słonia Lodu Kryształu nie zwolniło, rozbijając przed sobą skamieniałe, poczerniałe stare drzewa, wtargnęło na terytorium Złotego Lwa-Bestii.
Złoty Lew-Bestia uderzył ogonem o ziemię, kilka słupów lawy wystrzeliło w niebo, celując w Lin Zhi.
Lin Zhi siedziała na grzbiecie słonia, z lodowatym spojrzeniem. Podniosła prawą dłoń i lekko pstryknęła.
Mroźna Zima.
Przezroczysta, lodowo-niebieska membrana pokryła całe ciało słonia. Lawa, uderzając w nią, zamieniła się w białą parę i rozpłynęła, skóra słonia pozostała nietknięta.
Odległość się skróciła.
Złoty Lew-Bestia otworzył szeroko paszczę, kulka ognia w jego gardle jeszcze się nie wydostała, gdy wirująca, bladoniebieska lodowa włócznia powiększyła się w jego źrenicy.
Spiral Kill.
Lodowa włócznia, niosąc ze sobą przerażające skręcanie, przecinała powietrze.
chlup.
Ta lodowa włócznia, skondensowana z trzech dziesiątych mocy duchowej Lin Zhi, wbiła się w gardło Złotego Lwa-Bestii i przebiła się przez tył jego głowy.
Złoty Lew-Bestia pokrył się szybko lodową warstwą, aż w końcu zamienił się w kłąb dymiącego, czerwonego lodu.
【Zabito dziwne zwierzę klasy A, Czerwony Płomień Złoty Lew-Bestia, 500 punktów】
【Obecny postęp w polowaniu na klasę A: 1/20】
Rozległ się mechaniczny głos systemu, Lin Zhi nie spojrzała na wewnętrzny rdzeń bestii.
-- Następny.
Otworzyła panel systemu z mapą w czasie rzeczywistym. Radar pokazywał dwa zielone punkty uciekające do tyłu.
Były to Lampart Widmowy i Niedźwiedź Zbrojny Skalny, które wyczuły po nadprzyrodzoną obecność.
-- Chcą uciec. -- Lin Zhi uśmiechnęła się, -- Słoniu, ciężki krok.
Lantański Słoń Lodu Kryształu naprął cztery nogi i każde uderzenie o ziemię powodowało zapadanie się gruntu. Zimne powietrze rozchodziło się tuż nad ziemią.
Trzy minuty później, w głębi Lasu Czarnej Mgły rozległy się dwa stłumione dźwięki, a także dźwięk miażdżonych kości.
【Punkty: 1450. Ranking: 1. miejsce】
【Obecny postęp w polowaniu na klasę A: 3/20】
W sali monitoringu, kilka elektronicznych notatników w rękach nauczycieli rekrutacyjnych upadło na ziemię.
-- Szaleństwo, ona robi czystkę.
-- Trzy dziwne zwierzęta klasy A w niecałe dziesięć minut, nawet elitarni uczniowie starszych lat potrzebują pół godziny, by walczyć z Czerwonym Płomieniem Złotym Lwem-Bestią.
Han Zonglin wpatrywał się w szybko poruszającą się czerwoną kropkę na ekranie. Po zabiciu trzech dziwnych zwierząt Lin Zhi nie odpoczęła, namierzyła Raging Blood Boar pijącego wodę na skraju bagna.
To był czwarty cel.
Lantański Słoń Lodu Kryształu ruszył do szarży, czarna mgła wokół Lin Zhi gwałtownie falowała.
Ryk.
Potężny tygrys, otoczony ciemnofioletową mgłą, wyskoczył ukośnie. Jego ostre pazury uderzyły w grzbiet Raging Blood Boar.
Dzika świnia krzyknęła, połowa jej ciała została zabarwiona krwistą mgłą.
Xiao Ye siedział na grzbiecie Mrocznego Tygrysa Demona, jego krótka fryzura rozwiewał wiatr. Jedną ręką chwycił grzywę tygrysa, a jego wzrok przesunął się ponad dziką świnią i spoczął na twarzy Lin Zhi.
-- Numer 9, twoja prędkość jest dobra, ta świnia jest moja.
Xiao Ye uniósł dłoń, dając znak. Mroczny Tygrys Demon otworzył szeroko paszczę, ciemna energia skumulowała się między jego kłami.
Chciał ukraść ostatni punkt.
Xiao Ye spojrzał na Lin Zhi z boku: -- Nie mów, że oszukuję nowicjusza. Postawmy zakład, kto zabije więcej potworów klasy A. Jeśli przegrasz, będziesz mnie po każdym spotkaniu kłaniać się i nazywać panem, oddasz połowę kontroli nad słoniem.
To było ogromne upokorzenie w kręgach Beast Tamer. Oddanie kontroli oznaczało oddanie kluczowego punktu przeciwnikowi.
Xiao Ye uważał, że osoby o tak biednym pochodzeniu jak Lin Zhi nie zniosą prowokacji.
Lin Zhi nie odwróciła głowy, by na niego spojrzeć.
Spojrzała na swoje palce, mówiąc spokojnie: -- Czy jesteś godny.
-- Co powiedziałaś. -- oczy Xiao Ye pociemniały.
-- Nie zamierzam z tobą rywalizować. -- Lin Zhi podniosła wzrok, lodowo-niebieski znak na jej czole rozbłysnął intensywnym światłem, -- Skoro lubisz podbierać, to pogrzebię razem z tobą.
Zimny prąd, zamrażający duszę, eksplodował na zewnątrz od centrum Lin Zhi.
Maksymalna moc, Domena Mroźnej Zimy.
Skrzyp.
Obszar stu metrów wokół został zamrożony, wilgoć w powietrzu zamieniła się w drobne ostrza.
Wyjący Mroczny Tygrys Demon, który wcześniej wyglądał groźnie, wydał żałosny jęk w momencie, gdy jego cztery łapy stanęły na lodzie. Nadprzyrodzona presja z samego szczytu linii krwi sprawiła, że ten zmieniony Mroczny Tygrys Demon klasy S poczuł zesztywnienie mięśni i skurcz.
Czuł się, jakby stał przed ołtarzem bóstwa.
-- Odważasz się mnie atakować. -- Xiao Ye był zdumiony, czuł, że jego znak na czole migocze i alarmuje.
Lin Zhi była bez wyrazu.
-- Sam to wkroczyłeś.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…