Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 4

592 słów3 minuty czytania

Ling Yen-chih nie odpowiedział, a jego oczy zerknęły ukradkiem na osobę obok niego.
Lekarz zrozumiał: „Chodzi o to, że dane wskazują, iż pani Jian wciąż szuka rodziny. Pomyślałem, że skoro przez tyle lat nie znalazła swoich biologicznych rodziców, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dane z banku genów nie pasują do pańskich”.
Jian Yu zamarła.
Szuka rodziny?
W rzeczywistości próbowała szukać rodziny, ale po rzuceniu szkoły średniej już nigdy o tym nie myślała.
Z jej nędznym ciałem od razu było widać, że została celowo porzucona.
Słowa lekarza wciąż pobrzmiewały w uszach: „Włączenie danych genetycznych do głównego banku zwiększa szanse”.
„Nie trzeba, dziękuję.” Jian Yu zmarszczyła brwi.
Wciąż nie rozumiała nieodpartego zapachu emanującego z pierwotnej właścicielki ciała.
Nie wiadomo, kim są odnalezione krewni – żywi czy martwi.
Fabuła zbytnio odbiega od normy, postać postaci drugoplanowej się sypie, zrobi jeden krok naprzód i cztery do tyłu, nie ma wyboru.
Lekarz z wahaniem, nie tracąc nadziei: „Właściwie pani Jian jest trochę podobna do Małżonki rodziny Qin. Może…”.
Ling Yen-chih uniósł brew: „Rodzina Qin?”
Uważnie przyjrzał się oczom i brwiom Jian Yu: „Ta snobistka, śmiesz mówić, że jest pani do niej trochę podobna?”
„Nie, nie, nie, pan się myli, mówiłam o zmarłej Małżonce Shen z rodziny Qin.”
Ling Yen-chih zdawał się znać Małżonkę Shen i nie kontynuował swoje drwiny.
Spojrzał na Jian Yu i nie zdecydował za nią, powoli przedstawił: „Rodzina Qin jest w średniej warstwie arystokracji. Jeśli się nie mylę, ktoś z ich rodziny w tym roku również będzie studiował w Akademii Szlacheckiej Westlann”.
Akademia Szlachecka Westlann, Jian Yu prawie zapomniała tę trudną do wymówienia nazwę szkoły.
„Daj spokój, nie chcę mieć nic wspólnego z rodziną Qin.” Jian Yu odezwała się bez wahania.
Uznanie krewnych było niemożliwe, zamierzała tylko potajemnie zbadać rodzinę Qin.
Jej biologiczni rodzice z pewnością nie wiedzieli, że posiada aurę uspokajającą Przebudzonych, inaczej nie porzuciliby niemowlęcia tak łatwo.
Ale jaka jest sytuacja jej własnych doświadczeń? Czy istniały one u pierwotnej właścicielki, czy pojawiły się po jej przybyciu?
Ustawienia były zbyt znajome, w starych powieściach o Tyrkusach Biznesmenach, Tyrkus Biznesmen często cierpiał na bezsenność i mógł zasnąć tylko tuląc bohaterkę (powieści), wdychając jej zapach.
Dokładnie tak samo jak w jej przypadku.
„Jeśli to możliwe, mam nadzieję…” Jian Yu nie dokończyła.
Lekarz natychmiast odpowiedział: „Gwarantuję, że nikomu nie powiem”.
Ling Yen-chih rzucił mu spojrzenie.
Lekarz cicho opuścił swój gabinet.
„Nad czym się tak zastanawiasz? Nie chcesz ich poznać, to nie poznawaj. Nogi rodziny Qin nie są tak grube jak moje.”
Ling Yen-chih pochylił się i pomniejszył swój Star Brain: „Pomogę ci sprawdzić, żebyś miała rozeznanie?”
Oczy Jian Yu lekko się rozjaśniły: „Mam grupę krwi B”.
Małe sprawdzenie, jeśli się zgodzi, wtedy zdecyduje, czy zrobić następny krok.
„Proste.” Ling Yen-chih zaśmiał się znacząco, jej mózg jest całkiem sprytny.
Jian Yu pochyliła się.
W świecie rzeczywistym sama nauczyła się części technik hakerskich, pierwotna właścicielka ciała również.
Ale w pamięci te, których się nauczyła, znacznie różniły się od tych wykorzystywanych przez pierwotną właścicielkę.
„Możesz to sprawdzić?”
„Lekceważysz mnie?” Ling Yen-chih uniósł brew, udostępnił jej swój ekran.\Pływający ekran uniósł się przed oczami, dane były oszałamiające i chaotyczne.
Jian Yu zacisnęła usta, co jakiś czas patrzyła na niego: „Trochę przystojny”.
Ling Yen-chih nawet nie podniósł wzroku: „Czy nie możesz powiedzieć czegoś, czego jeszcze nie wiem?”
„……” Jian Yu zdecydowanie zamknęła usta.
„Znalazłem.” Ling Yen-chih skulił palce, mówiąc bardzo cicho.
Jian Yu opuściła wzrok, podświadomie odetchnęła z ulgą.\Dwie osoby z grupą krwi O nie mogą mieć dziecka z grupą krwi B.
Westchnęła cicho: „Wróćmy”.
Ling Yen-chih pochylił się i zaniósł ją do wyjścia: „Nie stroisz sobie żartów”.
Jian Yu spojrzała podejrzliwie: „???”

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…