Uśmiech Yan Qin pozostał niezmieniony.
Nie było niewielu arystokratów, których zdołała przeciągnąć na swoją stronę w ciągu tych kilku dni. Osoby takie jak Jian Yu, zwykli ludzie, faktycznie nie należały do jej kręgu znajomych.
Nie zamierzała iść w ślady Xu Jianjuan i mieszać się z „specjalnymi studentami”, próbując przełamać barierę klasową między arystokracją a zwykłymi ludźmi.