Jiang Huai podniósł się zdezorientowany. Spojrzał przed siebie, widząc niewyraźny zarys zabudowań – sylwetkę miasta spowitą cienką mgłą.
Jednak wkrótce Jiang Huai zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak. Rozejrzał się, stwierdzając, że znajduje się pośrodku wyboistej polany. Wokół leżało kilkadziesiąt postaci, wśród nich mężczyźni, kobiety, starzy i młodzi.
Przeniósł wzrok z leżących na ziemi postaci, zaczynając obserwować otoczenie. W zasięgu wzroku znajdowało się kilkanaście zniszczonych i prymitywnych namiotów, miejscami widać było ciemnoczerwone plamy. Z niewiadomych przyczyn Jiang Huai miał wrażenie, że te plamy to zaschnięta krew!
Nie! To musiała być krew! Z wiedzą prokuratora sądowego, jakim był Jiang Huai, plamy krwi miały charakter rozpryskowy, podobny do tego, gdy cięcie trafia w tętnicę główną. Biorąc pod uwagę ślady rozprysków, cel cięcia najprawdopodobniej stanowił człowiek lub jakaś humanoidalna istota!
Podświadomie dotknął swojej klatki piersiowej, wyjął z kieszeni pół paczki papierosów, a następnie wyciągnął jednego. Palce lekko zadrżały, po czym umieścił ustnik między wargami!
Chociaż nie wiedział, co się stało, informacje, które już posiadał, wskazywały, że jego sytuacja jest niebezpieczna. To uczucie było nieporównywalnie silniejsze niż wtedy, gdy jako dziecko spotkał w górach duże dzikie zwierzę!
„Klik –!”
Z zapalniczki wydobył się błękitny płomień, a tlący się tytoń zaciągnął się kłębem niebieskiego dymu. Jiang Huai mocno pociągnął, by się uspokoić. Być może dzięki temu jego działaniu, leżące wokół postacie zaczęły się stopniowo budzić.
Dla niego była to dobra wiadomość. Przynajmniej w tej sytuacji nie był sam.
„Co to za miejsce? Ja przecież byłem w domu…” – dobiegł z boku żeński głos. Jiang Huai spojrzał na rozmówczynię – była to kobieta około trzydziestki, wciąż owinięta fartuchem.
„Witamy na Siódmym Polu Prób!”
Rozległ się niski, ale potężny głos. Jiang Huai spojrzał w kierunku, z którego dobiegł dźwięk. Krzepki mężczyzna siedział na stercie gruzu. Był rozebrany do pasa, z wyraźnie zaznaczonymi mięśniami. Chociaż nie były tak masywne jak u kulturystów, Jiang Huai wiedział, że te mięśnie kryją ogromną siłę.
Uwaga Jiang Huai nie skupiała się na mięśniach krzepkiego mężczyzny. Zmarszczył brwi. Przed chwilą obserwował otoczenie i ten mężczyzna pojawił się nagle. Przed wypowiedzeniem tych słów, w tym miejscu na pewno nikogo nie było!
„Kim jesteś? Czy możesz mi powiedzieć, co to za miejsce?” – podszedł do krzepkiego mężczyzny mężczyzna w swobodnym stroju, zadając pytania.
„Wynoś się! Nie chcę robić bezsensownych rzeczy!” Krzepki mężczyzna rzucił okiem na mężczyznę w swobodnym stroju, w jego spojrzeniu nie było zimna, lecz obojętność – obojętność wobec życia.
Ten mężczyzna zdecydowanie nie był dobrym człowiekiem. Takie spojrzenie Jiang Huai widział tylko raz w życiu – należało ono do notorycznego zbrodniarza, który zabijał ludzi niczym bydło.
Mężczyzna w swobodnym stroju został onieśmielony spojrzeniem krzepkiego mężczyzny. Zatrzymał się i cofnął się o kilka kroków, ale jakby poczuł się zakłopotany tą sytuacją, odezwał się ponownie: „Nie wiem, jaki jest twój cel, ale takie zachowanie nosi znamiona porwania, jest nielegalne… Aaa!”
Mężczyzna w swobodnym stroju nie dokończył zdania, gdy krzepki mężczyzna nagle wstał. Jego prawie dwumetrowy wzrost wywołał przytłaczającą aurę. Mężczyzna w swobodnym stroju, widząc to, pomyślał, że krzepki mężczyzna zamierza go zaatakować, i odruchowo krzyknął.
Właśnie ten krzyk obudził wszystkich leżących na ziemi. Chwilę później na polanie rozległ się gwar rozmów.
„Zamknijcie się, do cholery!” – nagle ryknął krzepki mężczyzna. Spojrzał zimno na wszystkich. Niektórzy, którzy chcieli coś powiedzieć, zamilkli pod jego przerażającym spojrzeniem.
„Wiem, że macie wiele pytań, ale nie chce mi się z wami gadać. Teraz poczujcie to, co macie w głowach. To da wam jasne pojęcie o obecnej sytuacji.” – krzepki mężczyzna postukał palcem w swoją skroń.
Jiang Huai zamknął oczy i poczuł. Rzeczywiście, poczuł swoistą informację, a może lepiej to nazwać fragmentem wspomnień.
Zawartość tych wspomnień nie była duża. Prosto informowała o obecnej sytuacji: zostali wybrani przez specjalną egzystencję zwaną „Sanktuarium Zniszczenia” i przeniesieni z ich pierwotnego świata do miejsca zwanego „Siódmym Polem Prób” na próbę. Ukończenie próby pozwoli im stać się jej członkami.
„Widzicie znamię na mojej ręce?” Krzepki mężczyzna uniósł lewą rękę, pokazując specjalny tatuaż na wierzchu dłoni.
Tatuaz miał ogólny pomarańczowo-żółty kolor płomieni. Wyciągnięta z płomieni dłoń trzymała otwartą łapę, w środku której znajdował się zgnieciony i przesunięty pierścień, który jednak wciąż utrzymywał okrągły kształt. Co dziwne, mimo znacznej odległości, Jiang Huai wciąż widział wyraźnie. Wewnątrz pierścienia znajdował się wąż gryzący własny ogon – to słynny Ouroboros, mający wiele znaczeń!
„To jest Znak Zagłady, a także wasza jedyna szansa na przeżycie. Znajdźcie go za wszelką cenę i zdobyć go. Tylko to pozwoli wam opuścić to miejsce żywi!”
„Poza tym powiem wam, że ta rzecz znajduje się w tym mieście, ale jej ilość jest bardzo ograniczona. Na tyle ograniczona, że niewielu z was przeżyje…” – krzepki mężczyzna uśmiechnął się znacząco.
Następnie uniósł Znak Zagłady w dłoni, rozbłysło płomienne światło, oślepiając wszystkich. Zamknęli oczy lub odwrócili głowy. Kiedy znowu spojrzeli, postać krzepkiego mężczyzny już dawno zniknęła, zniknął nagle, tak samo jak się pojawił.
„Syyy –!” Rozległy się jednocześnie odgłosy wciąganego powietrza. Jiang Huai poczuł ukłucie bólu na wierzchu dłoni. Podniósł lewą rękę i zobaczył, że płomienny tatuaż pojawił się w nieznanym momencie. Następnie krwistoczerwone napisy pojawiły się w jego polu widzenia.
Te napisy nie unosiły się w powietrzu. Jiang Huai regulował swój wzrok, ale nie mógł się ich pozbyć. Te krwistoczerwone napisy poruszały się wraz z ruchem gałek ocznych, jakby były wypalone na siatkówce.
Świat próby: Doomsday World No. 07
Poziom świata: Pierwszy
Punkty próby: 0
Zadanie próby: Apostle Trial
Treść zadania: Zdobyć Znak Zagłady
Poziom trudności zadania: Brak oceny poziomu trudności zadania próby
Nagroda za zadanie: Zdobycie tytułu 【Apostle of Annihilation】
Kara za zadanie: Śmierć
Zadanie specjalne: Trial Battlefield
Treść zadania: Zabić Corrupted Ones, zdobyć punkty i przeżyć do trzydziestu dni później! (Wskazówka: punkty można wymieniać na przedmioty w specjalnych urządzeniach w Gathering Place (Safe Zone), a zużycie punktów nie wpływa na ranking)
Poziom trudności zadania: 1-7
Nagrody za zadanie: Top dziesięciu mogą zdobyć Znak Zagłady, top trzech otrzyma dodatkowe specjalne nagrody!
Kara za zadanie: Śmierć
Oprócz informacji o dwóch zadaniach, płomienisty tatuaż zawierał również mapę holograficzną, ale poza kilkoma migającymi Safe Zone, wszystkie pozostałe miejsca były szaro-czarne, co wyraźnie wskazywało na potrzebę samodzielnego eksplorowania!