Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 20

1523 słów8 minut czytania

Owoce te zawierały w sobie cudowną moc. Zaledwie jeden, a co dziwne, zaspokoił uczucie głodu, działając szybciej i skuteczniej niż mięso. — To coś innego, chociaż również zaspokaja głód, energia w tym zawarta jest odmienna — Wang Wei uważnie badał zmiany zachodzące w jego ciele i odkrył drobne różnice. Energia zawarta w owocach różniła się od tej zawartej w mięsie, wydawała się łagodniejsza. Ciało przyswajało ją łatwiej, z wysoką wydajnością. Łagodna, ciepła fala rozchodziła się z brzucha, po czym szybko przenikała do każdego zakątka ciała, rozluźniając mięśnie i kości, dając nieopisaną przyjemność. Wszyscy zdawali się dostrzegać cudowność owoców, spojrzenia ich właścicieli spotykały się, a w ich oczach malowało się zdumienie. — Te owoce są takie magiczne, czuję, że nie jestem już głodna — na bladej twarzy Wang Xiaoyan pojawiły się rumieńce, cała czuła się rozgrzana i lekko oszołomiona. W ciągu tych krótkich kilku minut poczuła, jak zimny wiatr wokół niej rozwiał się.

Zaloguj się, aby kontynuować

Zaloguj się, aby kupić ten rozdział lub subskrypcję.