— Poproszę jajecznicę z kiełbasą.
Zanim Chu Meng zdążyła odpowiedzieć, grubas obok odezwał się pierwszy, po czym nienadazwyczajnie przełknął ślinę.
Liu Xing i Liang Tianming również podeszli i odezwali się kolejno:
— Ja też chcę jajecznicę z kiełbasą!
— Ja też poproszę jajecznicę z kiełbasą!
— I ja.
Oczy Chu Meng zabłysły. Tak tania jajecznica – zje aż do syta.
— Kapitanie, chcesz coś?
Wszyscy czworo spojrzeli na Xie Chena z wyrazem twarzy „nawet bycie sytoxym duchem przed śmiercią jest tego warte”.
Xie Chen westchnął w duchu. Od Apocalypse nie pamiętał, ile czasu minęło, odkąd ostatni raz się najadł. Dzisiaj sprzedawano tani ryż, jak mógł się nie skusić? Tylko ludzka natura jest nieprzenikniona.
Widział zbyt wiele okrucieństw od Apocalypse i musiał być ostrożny. Tłumiąc w sobie różne myśli, wyjął dwa Kryształowe jądra i podał je Zhang Wanwan, mówiąc ze śmiechem: — Proszę panią, poproszę najpierw pięć porcji jajecznicy z kiełbasą.
Zhang Wanwan wskazała na maszynę do wymiany Kryształowych jąder: — Włóż tutaj Kryształowe jądra, a zostaną automatycznie zamienione na karty punktowe.
Xie Chen bez słowa włożył Kryształowe jądra do maszyny.
Błysnęło światło. Wraz ze zniknięciem Kryształowych jąder, na panelu maszyny pojawiły się informacje o punktach Xie Chena, po czym wysunęła się karta.
— Pięć porcji jajecznicy z kiełbasą, zgadza się? W sumie 75 punktów. Możesz zapłacić kartą przy maszynie, a jeśli czegoś nie rozumiesz, spójrz na instrukcję na ścianie. Ja idę smażyć ryż.
Powiedziawszy to, Zhang Wanwan odwróciła się i poszła do kuchni smażyć ryż.
Kilka sekund później Xie Chen otrząsnął się z szoku spowodowanego nagłym zniknięciem Kryształowych jąder. Wziął kartę punktową i przejechał nią, płacąc 75 punktów.
Na koniec spojrzał na pozostałe 125 punktów, zawahał się i cicho zapytał swoich towarzyszy: — Chcecie colę?
— Tak! – odparli wszyscy czworo chórem.
Kąciki ust Xie Chena lekko się uniosły. Szybko podszedł do lodówki z napojami i kupił pięć butelek coli.
Gdy tylko dostał colę, grubas niecierpliwie otworzył jedną i łyknął. Bąbelki prysły w jego ustach, dając poczucie orzeźwienia i pobudzenia. Z zadowoleniem westchnął:
— Wygodnie!
Pozostała czwórka, widząc to, otworzyła swoje colę i zaczęła pić.
— Smakuje jak przed Apocalypse, nie sądziłem, że pani ma takie wspaniałe rzeczy. — Liang Tianming wypił kilka dużych łyków, wzdychając.
— A co najważniejsze, nie jest droga. Pani jest naprawdę wspaniałą osobą. — Liu Xing nie mógł przestać pić.
Tak, cola nie była droga. System wycenił colę na 20 punktów za butelkę, a wodę mineralną na 10 punktów za butelkę.
Jeśli chodzi o cenę wody mineralnej i jajecznicy wynoszącą zaledwie 10 punktów, system wyjaśnił Zhang Wanwan, że restauracja jest otwarta dla wszystkich klientów, w tym zwykłych ludzi bez supermocy.
Zhang Wanwan przeżyła Apocalypse i wiedziała, jak ciężko żyją zwykli ludzie bez supermocy. Była poruszona niestandardowym cennikiem systemu.
Czasami zastanawiała się, czy ukryta misja systemu polega na pomaganiu większej liczbie ocalałych!
— Czujecie ten zapach?
Z powietrza unosiła się lekka woń jajek. Chu Meng wciągnęła powietrze kilka razy.
— Czuję, jak cudownie pachnie.
— Pani, kiedy ryż będzie gotowy? — Grubas przy oknie z jedzeniem spoglądał z niecierpliwością, śliniąc się.
Zhang Wanwan, widząc znajomą scenę, potrząsnęła głową i uśmiechnęła się: — Zaraz będzie. Klienci mogą najpierw usiąść, podam ryż, gdy tylko będzie gotowy.
Grubas zachichotał, ale ani myślał odejść, jego oczy wpatrywały się w jajecznicę na patelni.
Reszta czwórki prawie wybuchnęła śmiechem.
Zhang Wanwan posypała jajecznicę zieloną cebulką, szybko ją przemieszała, wyłączyła ogień i sprawnie rozdzieliła do pięciu misek.
— Jajecznica gotowa, uważajcie, żeby się nie poparzyć!
Zhang Wanwan przyniosła pięć misek jajecznicy na raz na tacy.
Piątka ludzi stłoczyła się przy jednym stole, patrząc na parującą, pachnącą jajecznicę, jednocześnie przełykając ślinę.
Złocista jajecznica miała pełne ziarna, kuszący kolor, a kiełbasa wydzielała słodki aromat.
Grubas, nie bacząc na gorąco, nabrał wielką łyżkę i włożył do ust.
Parsknął, aż zęby go bolały.
Wszyscy myśleli, że coś mu się stało. Xie Chen natychmiast się spostrzegł i podszedł do niego, szepcząc: — Czy jajecznica jest zepsuta?
Grubas z trudem przełknął ryż i uśmiechnął się lekko: — Jajecznica jest w porządku, tylko trochę gorąca.
Wszyscy czworo przewrócili mu oczami i, nie bacząc na gorąco, zabrali się do jedzenia jajecznicy.
W momencie, gdy włożyli ją do ust, byli tak wzruszeni, że prawie płakali. Ziarna ryżu oblane jajecznym aromatem, miękkie i delikatne – było po prostu zbyt pyszne.
Przez chwilę w całej restauracji słychać było tylko dźwięk pędzących do ust pięciu osób.
Zhang Wanwan stała w kuchni i zapytała w myślach system: — System, czy do misji awansu brakuje jeszcze jednej porcji jajecznicy?
【Tak, gospodarz, dotychczas sprzedano 9 porcji jajecznicy.】
— Czy podczas awansu można będzie dostać menu? Codzienne podawanie nazw dań klientom jest męczące.
【Sugestia gospodarza została przyjęta.】
Rozmowa z systemem się zakończyła. Gdy Zhang Wanwan wyszła z kuchni, zobaczyła, że kilka osób już zjadło jajecznicę i narzekało, że im za mało.
— Dlaczego tak szybko się skończyło!
— Tak, jedna porcja to za mało.
— Nie, chcę zjeść jeszcze jedną porcję.
Xie Chen właśnie popił colę, gdy zetknął się z czterema twarzami wyrażającymi niezaspokojenie. Wyjął pięć Kryształowych jąder i powiedział z uśmiechem: — Ja też nie jestem najedzony. Załóżmy każdemu kartę, potem jedzcie, co chcecie.
— Hura!
— Pani, tym razem poproszę z szynką.
— Ja też poproszę z szynką.
Zhang Wanwan uśmiechnęła się promiennie: — Ile porcji jajecznicy z szynką?
Chu Meng natychmiast zadecydowała: — Bierzcie pięć porcji.
Zhang Wanwan nie zapytała ich, czy zdołają zjeść. Wczoraj sama zjadła trzy miski ryżu. Szacowała, że po ich pożeraniu, powinni dać radę.
— Dobrze, proszę poczekać.
Z dobrym nastrojem, że zarobi pieniądze, Zhang Wanwan odwróciła się i poszła do kuchni. Najpierw pokroiła pięć plastrów szynki, potem wbiła jajka i wymieszała z ryżem... Wkrótce aromat jajecznicy rozniósł się po okolicy.
Gdy tylko nalożyła ryż do misek, system przypomniał jej, że gość czeka przed drzwiami.
Zhang Wanwan szybko podała pięć porcji jajecznicy klientom, odstawiła tacę i podeszła do drzwi.
— System, gdzie jest klient?
Zhang Wanwan rozejrzała się dookoła, ale nie zobaczyła nikogo żywego.
【Gospodarz, klient jest z tyłu restauracji.】
Zhang Wanwan okrążyła restaurację od tyłu i zobaczyła mężczyznę w zielonym mundurze i z krótkimi włosami, który opierał się o ścianę. Pot spływał po jego bladej twarzy, a niezliczone rany na ciele sprawiały wrażenie, że w każdej chwili może zemdleć.
— Cześć, witaj w „Youjian Restaurant”, nasza firma..."
Zanim Zhang Wanwan zdążyła skończyć, mężczyzna padł przed nią z hukiem „bum!”, przestraszona, cofnęła się o kilka kroków.
— No co ty, chcesz mi podłożyć nogę?
Zhang Wanwan wystawiła nogę i kopnęła mężczyznę,
— Hej! Obudź się!
Mężczyzna pozostawał nieruchomy.
Pomyślała chwilę i ostrożnie wsunęła jeden palec, aby zbadać oddech mężczyzny.
Ciepły oddech dotarł do jej palca, Zhang Wanwan odetchnęła z ulgą.
Żyje.