Zanim zdążyli zareagować, Wu Jia i reszta już zaczęli jeść, a zapachy dotarły do ich nozdrzy, podrażniając puste żołądki. Nie przejmowali się już strachem i ustawiali się w kolejce jeden po drugim.
Zhang Wanwan, widząc, że kolejka się wydłuża, kazała klientom z kartami skorzystać z samoobsługowych automatów.
Bez osób wszczynających zamieszanie, wszyscy szybko wyrobili karty i zjedli posiłek. Przez chwilę w restauracji słychać było tylko brzęk naczyń i sapanie ludzi pochłaniających jedzenie.