Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

1173 słów6 minut czytania

W salonie
Po wyjściu z łazienki pojawiła się dziewczyna. Miała około dwudziestu lat, była wysoka, miała gęste brwi, duże oczy, zgrabny nos i usta jak wiśnia. Jej skóra miała zdrowy, opalonego od słońca odcień, a proporcje ciała dorównywały supermodelkom. Tą osobą była Shi Xinxin.
Z perspektywy Li Luo minęło prawie 5 lat, odkąd ostatni raz widziała Shi Xinxin.
Po ponownym spotkaniu swojej najlepszej przyjaciółki z dawnych lat, stojącej przed nią żywej, Li Luo poczuła łzy w oczach. Spuściła głowę, przygwoździła się do ramienia Shi Xinxin i jak zwykle żartobliwie spytała szeptem:
„Dlaczego zawsze, gdy przychodzę, jesteś w łazience? Chcesz zostać hegemonem toalety?”
Shi Xinxin objęła Li Luo w pasie i zaczęła ją łaskotać.
Li Luo śmiejąc się i unikając jej, błagała o litość:
„Ajj, przepraszam, przepraszam, żartowałam, daruj mi.”
„Kto jest hegemonem toalety?”
Shi Xinxin, wciąż łaskocząc Li Luo w pasie, spytała.
„Ja, ja jestem! Jestem hegemonem toalety! Ty jesteś wróżką!” szybko odpowiedziała Li Luo.
„Tsk, to już coś.”
Mówiąc to, Shi Xinxin pociągnęła Li Luo, by usiadły na sofie. Liu Mengyun przyniosła owoce i przekąski, po czym powiedziała do nich:
„Dzieci, niedługo muszę wyjść, wy dwie bawcie się same w domu. Wrócę po południu, obiad przygotujcie sobie same. Luoluo, wieczorem ciocia zrobi ci coś dobrego do jedzenia, bądź grzeczna.”
Li Luo skinęła szybko głową i odpowiedziała:
„Dobrze, ciociu, poczekamy na ciebie w domu.”
Po odejściu Liu Mengyun, Li Luo zaczęła w myślach zastanawiać się, jak poruszyć temat z Shi Xinxin. Postanowiła pójść na całość, od razu przejść do rzeczy i opowiedzieć o apokalipsie i przestrzeni. Jednak nie wspomniała o tym, że się odrodziła, przypisując to wszystko snom.
Jako przyjaciółka Li Luo od wielu lat, Shi Xinxin czytała sporo książek. Kiedy zobaczyła, jak Li Luo wkłada kubek ze stołu do swojej przestrzeni, całkowicie uwierzyła, że zbliża się koniec świata. Uważała jednak, że Li Luo miała proroczy sen, nie myśląc o odrodzeniu.
Po wyjaśnieniu wszystkiego, Li Luo przedstawiła swój cel wizyty. Shi Xinxin nie zwlekała, zgodziła się od razu. Otworzyła komputer, włożyła pendrive’a dostarczonego przez Li Luo i dokładnie przeczytała dokument.
Wcześniej Li Luo jedynie ogólnie mówiła o apokalipsie, Shi Xinxin niewiele z tego rozumiała. Teraz, widząc różne szczegóły dotyczące apokalipsy, pierwszą reakcją Shi Xinxin było zagubienie. Chociaż miała silną zdolność akceptacji, nie przeżyła apokalipsy tak jak Li Luo, więc taka reakcja była całkowicie normalna.
W poprzednim życiu to Shi Xinxin częściej opiekowała się Li Luo. Jeśli Li Luo nie mogła się zdecydować, Shi Xinxin zawsze doradzała jej najlepsze rozwiązania. Przez lata Shi Xinxin pomagała Li Luo rozwiązywać wszelkiego rodzaju problemy. Dlatego, gdy Li Luo dostała szansę na drugą szansę, chciała sama opiekować się Shi Xinxin i chronić ją.
Widząc zagubienie i bezradność Shi Xinxin, Li Luo pocieszyła ją:
„Czego się boisz? Przecież jestem tutaj. Teraz masz prorokinię jako wsparcie!”
Jak można było się spodziewać, słysząc to, Shi Xinxin odnalazła swoje centrum. Spojrzała na Li Luo i z zaskoczeniem powiedziała:
„Tak, jest jeszcze tutaj twoja mała prorokini.”
Mimo słów, Li Luo nadal widziała w jej wyrazie twarzy napięcie i niepokój.
Aby rozładować atmosferę, Li Luo zażartowała:
„Tak, więc od teraz! Musisz się trzymać mojej nogi! Szybko zaśpiewaj mi jakąś piosenkę podbijającą świat!”
Słysząc to, Shi Xinxin objęła Li Luo ramieniem i powiedziała:
„Masz czelność marzyć! Znowu chcesz być łaskotana?”
Widząc, że nastrój Shi Xinxin wrócił do normy, Li Luo pospiesznie powiedziała:
„Ajj, ajj, zaśpiewam ci coś, dobrze!”
Pierwotne napięcie i niepokój zniknęły dzięki ich żartom.
Następnie obie skupiły się na komputerze. Shi Xinxin wpisała mnóstwo niezrozumiałych znaków, manipulowała różnymi rzeczami, których Li Luo nie rozumiała, a następnie z powodzeniem opublikowała posta na najpopularniejszym forum internetowym na świecie.
Shi Xinxin wyjaśniła:
„Ludzie zobaczą to na tym forum. Przypięłam post na stałe i ustawiłam kod, więc post będzie przechowywany wiecznie i nikt go nie będzie mógł usunąć, chyba że forum zostanie całkowicie zamknięte. Nie martw się, 10 milionów wyświetleń to nic trudnego.”
Następnie Shi Xinxin dodała: „Luoluo, chcę doprecyzować te informacje, przygotować nowy dokument i przekazać go wyższym szczeblom w naszym kraju. Chcę zwrócić ich uwagę. Jeśli dowiedzą się o tych informacjach, będą mogli się przygotować z wyprzedzeniem, co uratuje wiele istnień ludzkich.”
Li Luo sama miała taki zamiar, nawet bez słów Shi Xinxin. W poprzednim życiu kraj również starał się walczyć z katastrofą, inaczej nie powstałoby 10 wielkich baz. Z tego, co wiedziała, ich kraj był jedynym, który zachował porządek i miał szansę na odbudowę domu, więc była wdzięczna, że żyje w takim kraju.
Jednocześnie chciała zobaczyć, czy tym razem, jeśli kraj otrzyma informacje z wyprzedzeniem, sytuacja będzie lepsza niż w poprzednim życiu.
Po uzgodnieniu wszystkiego, Li Luo wprowadziła szczegółowe informacje z podręcznika apokalipsy, które zapisała podczas domowej narady, do komputera. Teraz wszystko zależało od działania Shi Xinxin. Widać było, jak szybko stuka w klawiaturę i wszystko zostało zrobione. Spojrzała na Li Luo i powiedziała:
„Gotowe, wysłałam te dane na wszystkie komputery i telefony wyższych urzędników. Tak długo, jak będą korzystać z komputera lub telefonu, zobaczą wiadomość. Reszta zależy od tego, jak to potraktują.”
Chodźcie dalej, drodzy czytelnicy, ten rozdział ma jeszcze więcej, kliknijcie następną stronę, aby kontynuować czytanie, cudowniejsze rzeczy czekają!
Li Luo skinęła głową i spojrzała na Shi Xinxin, mówiąc:
„W ciągu najbliższych dni szybko zbierajcie zapasy. Jeśli informacje rozprzestrzenią się na dużą skalę, ceny mogą gwałtownie wzrosnąć.”
„Powiem dziś wieczorem mamie, ale będę potrzebować twojej pomocy, żeby ją przekonać.”
„Nie ma problemu, ale to, że mam przestrzeń, musi pozostać tajemnicą. To nasza największa karta atutowa. Nie można jej ujawnić, dopóki nie nadejdzie ostatnia chwila. Oprócz ciebie, cioci i mojej rodziny, nikomu nie ufam.”
Li Luo trzymała dłoń Shi Xinxin i mówiła jej uroczyście.
Shi Xinxin rozumiała powiedzenie „niewinny człowiek nie jest winny, ale posiadanie skarbu może przynieść mu nieszczęście”. Odwzajemniła uścisk dłoni Li Luo, patrząc jej w oczy, i poważnie powiedziała:
„Nie martw się, Luoluo. Ufasz mi tak bardzo, że na pewno cię nie zawiodę.”
W tej chwili Shi Xinxin postanowiła w głębi duszy, że musi stać się silniejsza, aby móc chronić tych, na których jej zależy.
Nie wiedziała, że wiele lat później, z powodu tej decyzji, stanie się tak potężna, że będzie jak bogini-ochronicielka pewnego terytorium. Oczywiście, to już inna historia.
Obie dziewczyny pracowały cały poranek i zrobiły się głodne. Wyszły do salonu. Shi Xinxin objęła Li Luo ramieniem i spytała:
„Luoluo, na co masz ochotę? Zrobię ci coś do jedzenia.”
„Nie rób. Na co masz ochotę ty? Powiedz mi, pokażę ci coś fajnego!”
Li Luo mrugnęła sprytnie oczami, udając tajemniczość.
„O co chodzi, taka tajemnicza?”
„Ajj, szybciej powiedz, na co masz ochotę!”
Shi Xinxin obróciła oczami, zastanowiła się chwilę i powiedziała:
„Daj mi pomyśleć… Chcę zjeść pikantne raki, pieczoną kaczkę w piwie i kurczaka po cytrynowemu.”
Ledwie wydała z siebie słowa, a przed nimi pojawiły się znikąd te trzy dania. Towarzyszyły im dwa kubki herbaty mlecznej.
„Wow, Luoluo, jesteś niesamowita! W przyszłości powinnaś zmienić imię na Doraemon Luo!”
Shi Xinxin otworzyła szeroko oczy i powiedziała z zachwytem.
„Idź sobie, idź sobie, wcale nie chcę, brzmi okropnie!”
Mówiąc to, Li Luo podała Shi Xinxin pałeczki, wskazując jej, żeby szybko spróbowała.
Podczas jedzenia Shi Xinxin ciągle chwaliła, jej usta się nie zamykały.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…