Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 12

1209 słów6 minut czytania

Guan Qianshan nie miał przy sobie manierki, jedynie pustą butelkę po wodzie mineralnej.
Jego butelka również została napełniona po brzegi ezoteryczną krwią bestii, pobraną z jej żył.
Każda część bestii była skarbem, a jej krew stanowiła doskonały materiał do produkcji magicznych przedmiotów.
Mięso ezoterycznych bestii było również bogate w siłę krwi i energii.
Kiedyś, w mieście Dziewięciu Smoków, nawet mięso bestii pierwszego poziomu było poza zasięgiem finansowym zwykłych obywateli.
Pan Yan obawiał się, że zapach krwi przyciągnie inne bestie, więc polecił wszystkim rozczłonkować zwłoki i przeciągnąć je do gęstego lasu.
Nakazał Ding Qingowi wrócić do obozu i sprowadzić wszystkich mężczyzn do pomocy w transporcie.
Sam zaś z Guan Qianshanem i resztą udał się na polowanie na inne bestie pierwszego poziomu.
Po dwóch godzinach do obozu dotarło ponad trzystu ludzi.
Wszyscy z radością wiwatowali na widok kilkunastu zwłok bestii leżących na ziemi.
Te bestie zostały upolowane wyłącznie przez Guan Qianshana.
Nie potrzebował wabienia, ani zastawiania pułapek.
Jak tylko cel znalazł się w jego zasięgu strzału, mógł czekać tylko na śmierć.
Pozostali członkowie zespołu nie musieli nawet podnosić ręki, a jedynie odpowiedzialni byli za transport zwłok bestii na skraj lasu.
Oczywiście, oprócz Bestii Szarego Wilka, która była bestią drugiego poziomu, pozostałe były bestiami pierwszego poziomu.
Mimo to, dzisiejsze łowy Guan Qianshana przyniosły więcej niż polowania całego zespołu w ostatnich dniach.
W dwunastu bestiach pierwszego poziomu upolowanych później, znaleziono tylko dwa kryształy.
Jeden kryształ żywiołu wiatru trafił do Pana Yana, a drugi, żywiołu ognia, przypadł Xie Guangkunowi.
Tyle bestii wystarczyłoby dla ludzi w obozie na długi czas.
Nie było potrzeby kontynuowania polowań.
Gdyby zapach krwi był zbyt intensywny, można było przyciągnąć bestię trzeciego poziomu, co byłoby kłopotliwe.
Po tym półdniowym zbliżeniu, stosunek członków zespołu łowieckiego do Guan Qianshana zmienił się o sto osiemdziesiąt stopni.
Nikt już nie lekceważył go z powodu jego młodości.
Głównie Yue Laosan bał się śmiertelnie, obawiając się zemsty Guan Qianshana.
Guan Qianshan nie miał teraz czasu się nim zajmować.
Pieszył się z powrotem, by trenować, więc nie został, by pomagać w transporcie zwłok.
Powiedział do widzenia Panowi Yanowi i samotnie ruszył w kierunku obozu.
W obozie pozostali teraz tylko starcy, dzieci i kobiety.
Wszyscy gorączkowo palili ogień, rąbali drewno i ostrzyli noże. Nawet Mei Niang poszła pomóc.
Guan Qianshan nie niepokoił Mei Niang, ale znalazł ciche miejsce, aby ćwiczyć Zewnętrzną Technikę Dłoni Wielkiego Złotego Dźwięku Buddy.
Zewnętrzna Technika Dłoni Wielkiego Złotego Dźwięku Buddy składała się z dwunastu form, w tym:
Siedząca Gwiazda Dusząca Tygrysa, Siła Prasy Tysiąca Jin, Dzikie Pchnięcie Góry, Feniks Rozpościerający Skrzydła, Chwytanie Piasku z Dna Morza, Wielki Bodhisattwa Rąbie Drewno, Żelazny Wół Orze Ziemię, Wielki Bodhisattwa Odpycha, Styl Ręki Tathagaty, Powiew Rękawa Buddy, Boska Dłoń Qi, Wspina się na Gwiazdy i Chwyta Księżyc.
Pierwsze siedem form należało do zewnętrznej części techniki dłoni, która nie wymagała aktywacji prawdziwej energii.
Pięć pozostałych form wymagało użycia prawdziwej energii do ich wykonania.
W szczególności ostatnie trzy formy: Powiew Rękawa Buddy, Boska Dłoń Qi i Wspina się na Gwiazdy i Chwyta Księżyc, mogły osiągnąć pełną moc dopiero po osiągnięciu stanu duchowej transformacji prawdziwej energii w Królestwie Wrodzonym.
Za każde ukończone powtórzenie pierwszych siedmiu form, Guan Qianshan zdobywał punkt biegłości.
Podobnie jak w przypadku ćwiczenia Podstawowej Sztuki Łuczniczej, Zewnętrzna Technika Dłoni Wielkiego Złotego Dźwięku Buddy nie przyznawała punktów biegłości za samo wykonywanie pozorowanych ruchów.
Siedem form dłoni musiało być wykonanych poprawnie, z pełną mocą.
Każda dłoń Guan Qianshana, gdy ją wyprowadzał, generowała podmuchy wiatru.
Po siedmiu ciosach czuł, że całe jego ciało jest przepojone, a mięśnie i kości rozluźnione.
Tak ćwiczył aż do momentu, gdy nad drzewami pojawił się księżyc, a Zewnętrzna Technika Dłoni Wielkiego Złotego Dźwięku Buddy osiągnęła poziom 2.
Poziom Zewnętrznej Techniki Dłoni Wielkiego Złotego Dźwięku Buddy: poziom 2 (biegły).
Aktualna biegłość: 1/200.
Zewnętrzna Technika Dłoni Wielkiego Złotego Dźwięku Buddy (biegły, poziom 2): Dłoń jak skała, ramię jak uschnięte pnącze, zwiększa siłę o pięćset jin.
Ciepły prąd przepłynął przez całe jego ciało, a siła krwi i energii Guan Qianshana przekroczyła tysiąc pięćset jin.
Ubranie Guan Qianshana było całkowicie przemoczone. Kiedy chciał usiąść i odpocząć, z ciemności wyłoniła się zgrabna postać.
– Xiao Shan, jedzenie jest gotowe, kapitan każe cię na drinka.
Przyszła Mei Niang. Cały dzień była zajęta gotowaniem i paleniem ognia, w ogóle nie zauważyła, kiedy Guan Qianshan wrócił.
Jego dzisiejsze wyczyny rozeszły się już po całym obozie.
Jedynym tematem rozmów był ten nowy, wychodzący na świat adept.
W czasach chaosu nic nie budziło większego uwielbienia niż silni.
Mei Niang, słuchając przez cały dzieńpochwał pod adresem Xiao Shana, uśmiechała się szeroko.
Teraz widziała swojego mężczyznę spoconego od treningu i w jej oczach malował się tylko ból.
– Pójdę nad rzekę, pomogę ci się umyć.
Guan Qianshan czuł się lepki od potu i właśnie chciał iść nad rzekę się obmyć. Słysząc to, złapał Mei Niang za rękę i ruszył w stronę rzeki.
Kiedy dotarli nad rzekę, Guan Qianshan błyskawicznie zrzucił ubranie.
Silne ciało i opalona skóra sprawiły, że policzki Mei Niang zapłonęły.
Guan Qianshan zanurkował w wodę i zaczął pływać z przyjemnością.
Gdy Mei Niang siedziała na brzegu, prała ubrania i spoglądała z czułością na pływającego w wodzie.
Pływał przez chwilę, aż wreszcie poczuł burczenie w brzuchu z głodu.
Wrócił na brzeg, wziął od Mei Niang mokre ubranie i mocno je wykręcił.
Ale zanim zdążył się ubrać, po jego ciele przesunęła się delikatna, gładka dłoń.
Guan Qianshan wzdrygnął się, jego przyrodzenie obudziło się do życia.
Mei Niang zobaczyła tę scenę, a jej policzki natychmiast poczerwieniały jak szkarłatna chmura.
– Ja... Pomogę ci umyć plecy.
Guan Qianshan nie chciał przeżywać takich męczarni, bo nawet dotyk wywołał taką reakcję.
– Jestem głodny, najpierw zjemy.
Guan Qianshan założył spodnie i, półnagi, ruszył w kierunku obozu.
Mei Niang szła za nim z opuszczoną głową, zamyślona.
Gdy dotarli do obozu, Chen Bin i kilku innych szybko wstali i przywitali Guan Qianshana.
– Bracie Guan, chodź tutaj, czekaliśmy na ciebie.
Przy dużym okrągłym stole stało wiele misek z mięsem.
Smażone, pieczone, duszone – wszystko z mięsa bestii.
Nie wiadomo, skąd zdobyli czerwone wino, ale wszyscy członkowie zespołu łowieckiego siedzieli przy stole z kieliszkami.
Pan Yan celowo zostawił miejsce obok siebie...
– Idź tam, ja zjem tam.
Guan Qianshan nie naciskał na Mei Niang, ponieważ przy stole siedzieli sami mężczyźni, i podszedł do okrągłego stołu.
Ludzie siedzący na ziemi i jedzący w obozie, widząc zbliżającego się Guan Qianshana, wszyscy wstali i skinęli głową na znak powitania.
Guan Qianshan czuł się z tym trochę niekomfortowo.
Gdy tylko usiadł, Ding Qing uniósł kieliszek i powiedział do zgromadzonych przy stole:
– Chodźcie, wznieśmy toast za naszego wielkiego bohatera. Dziś brat Guan naprawdę otworzył mi oczy, jego łucznictwo jest po prostu boskie.
– Tak! Trzy strzały powalające bestię, gdybym miał to powiedzieć kiedyś, umarłbym, nie uwierzyłbym.
Na te słowa wszyscy unieśli kieliszki i zaczęli gładzić Guan Qianshana po plecach.
Mówili wszystko, co miłe, co sprawiło, że Guan Qianshan poczuł się zawstydzony.
Po trzech rundach picia ludzie wzięli się za jedzenie.
Byli to wojownicy, więc nie przejmowali się zbytnio formalnościami.
Chwytali mięso bestii ze stołu i jedli wielkimi kęsami.
Całe mięso i dania na ich stole pochodziły od Bestii Szarego Wilka.
Guan Qianshan po raz pierwszy kosztował tak wysokiej jakości mięsa bestii.
Po zjedzeniu kilku kęsów mięsa Bestii Szarego Wilka, poczuł, jak ciepła energia unosi się z jego brzucha, a siła krwi i energii na jego skórze energicznie zabiła kilka razy.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…