Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 14

2884 słów14 minut czytania

Nogami stanęła na ziemi, co ułatwiało jej wchodzenie i schodzenie z łóżka. System był naprawdę przemyślany. Pomijając kontekst apokalipsy, ten pokój sypialniany wyglądał całkiem przytulnie.
Ling Jing z zadowoleniem skinęła głową – nawet jeśli przed przemianą osiągnęła pozycję prezeski grupy gastronomicznej, to jednak sama ciężko na to pracowała i przez wiele przeszła. Jeśli chodzi o jedzenie, ubranie, mieszkanie i transport, nie była wybredna. Zwłaszcza teraz, w ograniczonych warunkach apokalipsy.
Ale kto by nie chciał poprawić swojego środowiska życia dzięki własnej pracy? W apokalipsie nic nie mogło dać większego komfortu niż mała, przytulna sypialnia. Spanie w prawdziwym pokoju na pewno różniło się od spania w namiocie.
Po obejrzeniu sypialni, Ling Jing otworzyła drzwi, aby zobaczyć, co znajduje się w pokoju naprzeciwko drzwi sypialni. Był to magazyn. Przestrzeń była podobna do wielkości sypialni, pusta.
Tylko po bokach stały wysokie, dochodzące do sufitu metalowe półki. A drzwi naprzeciwko tylnej kuchni, szersze, były tylnymi drzwiami do restauracji. Gdy Ling Jing je otworzyła, zobaczyła widok na zewnątrz.
W ten sposób obejrzała cały "Prosta Restauracja". Była tam strefa jadalna, strefa kasowa, tylna kuchnia, sypialnia i mały magazyn. Chociaż ogólna przestrzeń nie była duża, wszystkie funkcje były kompletne.
Ling Jing poczuła, że tysiąc punktów zostało dobrze wydanych. Wróciła do sypialni, usiadła przy biurku i otworzyła panel systemu. Teraz mogła sprawdzić, jakie nagrody przyznał jej system.
Miała nadzieję, że nie będą to kolejne skąpe dwadzieścia punktów. Ling Jing kliknęła migającą ikonę pudełka z prezentem w prawym górnym rogu panelu. "Czy chcesz odebrać nagrodę za ulepszenie głównego lokalu?"
"Tak/Nie" Ling Jing kliknęła "Tak". "Odebrano parę ozdobnych lampionów *1, kosz na otwarcie lokalu *1, panel menu *1, dekorację z kotem szczęścia na ladę kasową *1!" "......"
Wraz z elektronicznymi fajerwerkami eksplodującymi na panelu, Ling Jing chciała się zaśmiać. Wow, system jest naprawdę hojny, na pierwszy rzut oka podarował wiele rzeczy. Ale po bliższym przyjrzeniu się, były to same przedmioty przypominające gratisy.
No cóż, trudno, w końcu to prezent. "Prosta Restauracja" sama w sobie była całkiem dobra, więc nie będzie się tym przejmować. "Nie uderza się uśmiechniętej twarzy", nawet jeśli prezent jest kiepski, to i tak wygrana.
Skoro wszystko zostało podarowane za darmo, lepiej wziąć, niż nie brać. Kliknęła kolejne migające pudełko z prezentem. "Czy chcesz odebrać pakiet szybkiego ulepszenia?"
"Tak/Nie" Ling Jing kliknęła "Tak". "Odebrano automatyczną krajalnicę do warzyw (wersja podstawowa) *1" Tym razem pojawiło się tylko jedno krótkie powiadomienie. Huh?
Automatyczna krajalnica do warzyw?? Chociaż ten pakiet szybkiego ulepszenia dawał niewiele rzeczy, ich jakość była wysoka. Jeśli dobrze pamiętała, w sklepie taka krajalnica kosztowałaby trzysta punktów.
Oczywiście, "pakiet szybkiego ulepszenia" miał znacznie większą wartość niż "pakiet ulepszenia". "...... Czyli 'System Zarządzania', chociaż na pierwszy rzut oka nie wymagał określonego postępu ulepszeń, to szybkie ulepszenia przynosiły ukryte nagrody.
Ling Jing kliknęła ulepszenie sprzętu, aby sprawdzić atrybuty nowo nabytego sprzętu. "Automatyczna krajalnica do warzyw": średnica 90 mm, 5 ostrzy, może kroić w kostkę, w plastry, ostrza zwykłe – może przetwarzać powszechne składniki. (Możliwość ulepszenia) Hm...
Właściwie Ling Jing zastanawiała się, jakie nowe rodzaje potraw mogłaby dodać po ulepszeniu do "Prostej Restauracji". Ze względu na ograniczenia składników i punktów, pole manewru było ograniczone. Nie mogła myśleć o przetworzonej żywności na razie, brakowało składników, procesy były zbyt skomplikowane, zakupy w sklepie były za drogie, a klienci prawdopodobnie nie zapłaciliby za drogie potrawy.
To, że system w tym momencie podarował automatyczną krajalnicę do warzyw... Było to idealne trafienie! Dodanie nowej zawartości do strefy jadalnej w rozdziale 32!
"Obecny główny lokal to 'Prosta Restauracja'. 'Prosta Restauracja' będzie codziennie potrącać 50 punktów na bieżącą konserwację podczas codziennego rozliczenia. Bieżąca konserwacja obejmuje sprzątanie, zasilanie, zaopatrzenie w wodę itp."
Kiedy ponownie kliknęła interfejs rozbudowy lokalu, panel systemu wyświetlił takie powiadomienie. Nic dziwnego, normalne funkcjonowanie biznesu też tak wygląda. Od prostego straganu, przez wynajem lokalu, aż po rozbudowę lokalu, koszty operacyjne z pewnością będą rosły.
Przynajmniej na razie nie ma kosztów pracy ani reklamy. Ling Jing ponownie spojrzała na codzienne zadania. Jak się spodziewała, wymagania codziennych zadań rosły wraz z ulepszeniem lokalu.
Codzienne zadanie: Poziom 'Prosta Restauracja' – dzienny obrót (0/500). (Aktywne od północy). --- Niewykonanie codziennych zadań spowoduje potrącenie 20% obrotu.
Z dwustu skoczyło do pięciuset. Miała nadwyżkę obrotów, całkowicie dzięki temu, że oprócz standardowego pieca dostarczonego przez system, nie tylko ulepszyła, ale także sama zrobiła skwarki wieprzowe i Big Pot Dish. Big Pot Dish wnosił spory wkład w dzienne dochody.
Ling Jing nie była osobą, która zadowalała się tylko minimalnymi wymaganiami. Dzięki temu "pakietowi szybkiego ulepszenia", Ling Jing miała odważne przypuszczenie – im szybciej się ulepsza, tym bogatsze nagrody. Zamierzała spróbować.
W kwestii prowadzenia restauracji Ling Jing była pewna. W końcu i tak zamierzała opracować nowe potrawy. – Obecni klienci zdecydowanie przekraczają możliwości jej lokalu.
Nawet po ulepszeniu z prostego straganu do prostej restauracji. Jej lokal, w jej poprzednim świecie, mógłby jednocześnie obsłużyć co najwyżej trzydzieści do czterdziestu gości. Tylna kuchnia pewnie nie byłaby w stanie nadążyć.
Ale ruch klientów w ciągu ostatnich dwóch dni stale wzrastał, dzisiaj musiało być co najmniej osiemdziesiąt lub dziewięćdziesiąt osób? Ling Jing szacowała w myślach. Oczywiście, dla wielu wystarczyło kupić pieczonego ziemniaka i pieczonego batata.
Ponieważ na początku mieli pieniądze. Bez oszczędności trudno wzbudzić chęć kupowania drogich potraw. Chyba że ktoś jest głodny.
Kiedy w lokalu pojawią się bardziej odpowiednie potrawy, a klienci będą mieli pieniądze, wtedy ich kupią. To zależy od tego, co zaoferuje sprzedawca. Często o przetrwaniu restauracji decyduje smak potraw, cena i zdolność zaspokojenia gustów klientów.
Sprzedawcy muszą prowadzić biznes i myśleć. Obecnie, w przeciwieństwie do zwykłych restauracji, "Chinese Restaurant" nie ma konkurencji. To jest zaleta.
Ale Ling Jing nie chciała stać w miejscu i polegać tylko na piecu. Pieczony ziemniak i pieczony batat to podstawowe środki spożywcze, a ich efekt działania to najprostsze "usuwanie trucizny". Ta grupa klientów będzie istniała zawsze, a większość nowych klientów jako pierwszy produkt kupuje "pieczonego ziemniaka".
Dlatego trzeba zostawić miejsce dla tych klientów. Ling Jing kliknęła dekorację i układ lokalu, a następnie weszła do lokalu. Nadal był w stylu pixel art, ale podobnie jak w takich grach zarządczych, oprócz głównej konstrukcji, wszystkie inne części można było przesuwać.
Najpierw schowała Tricycle zaparkowany przed drzwiami do magazynu za pomocą panelu. Następnie zaznaczyła ladę kasową umieszczoną w głębi strefy jadalnej i przesunęła ją na pozycję przy wejściu. Ustawila ją po lewej stronie od wejścia.
Ling Jing kupiła mały stolik w sklepie i przesunęła go obok lady kasowej. Kliknęła ikonę grilla w lewym dolnym panelu układu i postawiła grill na małym stoliku. Kasę fiskalną przesunęła na ladę kasową.
Po wykonaniu tych czynności Ling Jing kliknęła sklep i kupiła dziesięć zestawów ławek, umieściła je w restauracji i równo ustawiła na wolnej przestrzeni przed drzwiami restauracji. Zostawiła mały obszar po lewej stronie od wejścia i przesunęła tam przedmiotowy "item exchange coin box". OK.
Teraz klienci kupujący pieczonego batata i pieczonego ziemniaka mogą zapłacić bezpośrednio przy drzwiach, a nawet jeśli będą stać w kolejce przy piecu, nie wpłynie to na klientów płacących przy ladzie kasowej. Po zakupie klienci mogą odpocząć i zjeść przy ławkach. Mogą też porozmawiać siedząc.
Nie muszą już kucać ani siedzieć na ziemi, jak wcześniej. Przywiezione różne potrawy można też oddać z boku drzwi restauracji. Po takim dostosowaniu przepływu klientów oraz strefy odpoczynku i jadalnej, zrobiło się wygodniej.
Po zakończeniu tych czynności Ling Jing ponownie otworzyła sklep. Przeglądała potrzebne jej przedmioty. Znalazła.
"Dish Display Cabinet". Kosztuje 100 punktów. Ling Jing zobaczyła pozostałe punkty i z bólem serca kupiła jeden.
Następnie przesunęła go na pozycję po prawej stronie wejścia do lokalu. Po umieszczeniu "Dish Display Cabinet", wyglądał jak przezroczysta szklana gablota w cukierni, gdzie bierze się tacę z wypiekami. Ale był znacznie mniejszy, szeroki na tyle co stolik nocny, z trzema rzędami miejsc w środku.
Jeden rząd mógł pomieścić pięć porcji Big Pot Dish, dwa rzędy to dziesięć porcji. W pozostałym rzędzie zmieści się około dwudziestu pudełek z "Pickled Radish". Ling Jing zamierzała przygotować potrawy i włożyć je tam, a klienci, którzy ich będą potrzebować, zapłacą przy drzwiach i odbiorą sami.
Po wyprzedaniu będzie uzupełniać zapasy. Korzyść "Składniki / przygotowane potrawy zachowują świeżość sprzed sprzedaży" oferowana przez "oficjalną wersję dla właściciela restauracji" bardzo jej pomogła. "Gotowe dania" kupione w sklepie również były świeże.
Kupiła jeszcze dwa drewniane stoły czteroosobowe i osiem małych okrągłych stołków, ustawiła je po prawej stronie od wejścia do restauracji, obok lady. Aby klienci kupujący Big Pot Dish mogli jeść przy stołach. Suma punktów zebrana przez dwa dni, 1970, z czego tysiąc punktów zostało przeznaczone na ulepszenie restauracji, 180 punktów na ławki, 20 punktów na mały stolik pod grill, 100 punktów na "Dish Display Cabinet", dwa stoły czteroosobowe 80 punktów, osiem okrągłych stołków 40 punktów.
Obecnie zostało jej 550 punktów. Ling Jing przyjrzała się pozostałej przestrzeni w strefie jadalnej po lewej stronie lokalu i obliczyła wymiary. Wystarczyło.
Kliknęła sklep. "Hot Pot Skewer Table". Na blacie znajdowały się trzy duże kratki 3x2, blat był marmurowy.
Cena 400 punktów. Och... naprawdę drogie.
To równowartość całodziennego zysku ze sprzedaży "pork cracklings". Ale wymaga poświęcenia, aby coś zyskać. – Ta forma "pół-samobsługowego" hot pot jest obecnie bardzo odpowiednia jako "nowa potrawa" dla "Chinese Restaurant".
Ling Jing nie miała mąki ani ryżu, jako podstawowych składników, kupowanie ich w sklepie było nieopłacalne. Pod względem personelu, gdyby chciała sama przygotowywać jedzenie dla kilkudziesięciu osób, nawet z pomocą kelnerów i podawania, byłoby to trudne. Natomiast ten sposób przygotowania hot pot, z gotowym wcześniej bulionem i nabitymi na patyczki składnikami, można przygotować z wyprzedzeniem, a podczas sprzedaży wystarczy tylko liczyć patyczki i dodawać składniki.
Składniki były gotowe, ziemniaki, kapusta, bataty, grzyby, fasolka były przechowywane w "item exchange coin box" w dużej ilości, a automatyczna krajalnica do warzyw znacznie ułatwiła nabijanie na patyczki. Ling Jing uważała, że da radę. A poza tym…
Kto mógłby odmówić pachnącego, pikantnego i parującego gorącego hot pot? Na pewno nie Ling Jing. Ona była wielką fanką hot pot!
Po bolesnym zakupie "Hot Pot Skewer Table" zostało jej sto pięćdziesiąt punktów. Ling Jing wydała kolejne 50 punktów na dziesięć okrągłych stołków i ustawiła je przy stole do hot pot. Ten długi stół teoretycznie mieścił osiem osób, ale po ściśnięciu mogło usiąść dziesięć.
Po takim ustawieniu restauracja była już wypełniona po brzegi. Między stołem do hot pot a stołami po prawej stronie do jedzenia Big Pot Dish był niewielki prześwit, pozwalający na poruszanie się. Dobrze, wystarczyło.
Obecnie jej "Prosta Restauracja" nie mieściła już nic więcej. Posiadane punkty również spadły do stu. Prawie jak powrót do punktu wyjścia.
Ling Jing wydała 20 punktów w sklepie na trzy jin wołowiny, 40 punktów na duży wyciskany garnek ze stali nierdzewnej. 10 punktów na super dużą paczkę pełnotłustego mleka w proszku, 10 punktów na paczkę "Mala Tang Base". 5 punktów na pięćset patyczków, 10 punktów na dużą butelkę sosu sezamowego.
Pozostałe 5 punktów wydała na jednorazowe talerze. Punkty w ręku całkowicie się wyczerpały. Na szczęście cebula i czosnek nie musiały być już kupowane za drogie pieniądze, ponieważ "item exchange coin box" zawierał zarówno cebulę, jak i czosnek.
Prawie dwa tysiące punktów brzmiało dużo, ale jeśli chciało się zrobić coś nowego, wydawało się pieniądze jak wodę. Absolutnie za mało. Gdyby miała wystarczająco dużo pieniędzy, Ling Jing przygotowałaby też mały stół z przyprawami, z papryczkami chili, olejem sezamowym, sosem ostrygowym i innymi.
Ale teraz ewidentnie nie miała takich warunków, poczeka aż zarobi. Dobrze, pieniądze wydane, czas zabrać się do pracy! Zapadł zmrok.
Ludzie w murach wrócili do swoich domów, czekając na strażnika miejskiego. Byli zaniepokojeni i zmartwieni, lub wspominali gorące jedzenie, które jedli w ciągu dnia, a także pełen energii przygotowywali się do intensywnej pracy na farmie następnego dnia. Poza murem, w tylnej kuchni "Chinese Restaurant", mistrzyni Ling już się krzątała.
Najpierw wybrała ziemniaki i wrzuciła do automatycznej krajalnicy do warzyw, wybierając opcję "plasterki". "Wiuuu, wiuuu" – krajalnica zaczęła pracować automatycznie. Ling Jing odwróciła się, napełniła duży garnek wodą do połowy, wrzuciła trzy jin wołowiny, przykryła pokrywką i zagotowała.
Na kuchence postawiła żelazny garnek, rozgrzała olej. Dorzuciła cebulę, imbir i czosnek, a gdy zapach rozniósł się, Ling Jing wrzuciła pokrojone warzywa na blat. Praca w kuchni faktycznie stała się znacznie szybsza.
Przestrzeń na blacie była duża, a przyprawy łatwo dostępne. Gdy otworzyła okap, zapach oleju był odsysany z hukiem, a zapach na ciele znacznie się zmniejszył. Big Pot Dish został dokładnie wymieszany, dodano wodę, przykryto pokrywką, a automatyczna krajalnica do warzyw zdążyła już pokroić oba ziemniaki.
Ling Jing wrzuciła kolejne dwa ziemniaki i zaczęła nadziewać plasterki ziemniaków na drewniane patyczki. Po nabiciu położyła je w czystej drewnianej misce. Tę drewnianą miskę wcześniej znalazła dziewczynka Lina podczas zbierania ziemniaków, przyniosła dwie sztuki, ale nikt ich nie chciał – wszyscy uważali tę miskę za za małą, aby pomieścić dużo warzyw, i trzeba było ją nosić oburącz.
Ale Ling Jing chciała ją, jako narzędzie transportowe może nie była odpowiednia, ale jako przybór kuchenny – kto wie. Po umyciu idealnie nadawała się do przechowywania warzyw. W tamtym czasie Ling Jing dała dziewczynce dwa miejskie monety, ale dziewczynka nie chciała ich przyjąć, dopiero po długich namowach przyjęła, mówiąc, że ta drewniana miska nie jest tyle warta.
Dziewczynka nie znała cen w sklepie – taka solidna drewniana miska w sklepie kosztowała cztery monety miejskie. Ling Jing kupiła ją za pół ceny i jeszcze przez długi czas była jej wdzięczna. Zyskała podwójnie.
Z dwóch ziemniaków pokrojonych w plasterki wyszło dwadzieścia patyczków. Plasterki ziemniaków pokrojone przez automatyczną krajalnicę były cienkie, z jednego dużego ziemniaka można było wyciąć około czterdziestu plasterków. Ling Jing nadziewała na patyczek około czterech plasterków ziemniaka, o równomiernej grubości, tylko rozmiar był trochę inny.
Starała się nadziać więcej plasterków na cieńsze patyczki, aby zapewnić równomierność. Po nadzieniu tych, które miała pod ręką, krajalnica również skończyła pracę. Ling Jing wzięła świeżo pokrojone plasterki ziemniaków, wrzuciła kolejne dwa ziemniaki, po pokrojeniu wrzuciła umyte plasterki kapusty.
Po nabiciu kolejnych czterdziestu patyczków z ziemniaków, Big Pot Dish był już prawie gotowy. Ling Jing umyła ręce, rozdzieliła garnek Big Pot Dish na porcje, wyjęła dziesięć porcji i umieściła w szklanej gablocie przy drzwiach, pozostałe sześć porcji tymczasowo umieściła na półce w kuchni, czekając aż gablota się opróżni. Umyła garnek, pokroiła warzywa, zrobiła kolejny garnek!
Dodała smalcu, podsmażyła, dodała mięsa i warzyw, Ling Jing robiła to już bardzo sprawnie. Zaczęła gotować kolejny garnek Big Pot Dish, nabrała na patyczki pokrojoną kapustę i poszła sprawdzić duży garnek z bulionem wołowym. Wydobywał się intensywny zapach bulionu wołowego.
Ling Jing zamieszała specjalną chochlą dołączoną do garnka – tak przygotowany bulion wołowy nie był mlecznobiały, lecz półprzezroczysty. Ling Jing wrzuciła "Mala Tang Base" do garnka, a bulion wołowy natychmiast nabrał pikantnego, pomarańczowego koloru. Aby uzyskać mlecznobiały bulion z obecnych składników?
Dodała sekretny składnik. Przekroiła opakowanie pełnotłustego mleka w proszku, wsypała ćwierć paczki, rozmieszała z ciepłą wodą przygotowaną w czajniku. Mieszała, aż nie pozostały grudki ani drobinki, a następnie wlała wszystko do garnka.
Natychmiast pojawił się mleczny zapach, połączony z ostrym aromatem "Mala Tang Base" i bogactwem bulionu wołowego. Ling Jing poczekała, aż garnek się zagotuje, ostrożnie nabrała chochlą zupy, ochłodziła ją i spróbowała. Hm, dobrze, to jest ten smak.
Tylko soli brakowało, bulion potrzebował jeszcze dodania warzyw. Dodała trochę soli i pozwoliła bulionowi dalej gotować się z kośćmi wołowymi. Odwróciła się i nabrała trzydzieści patyczków z plasterków kapusty.
Po nabiciu kapusty, nabrała sześćdziesiąt patyczków z pokrojonych boczniaków, pięćdziesiąt patyczków z pokrojonych pędów bambusa. Big Pot Dish w garnku był gotowy, Ling Jing rozdzieliła go na porcje. Z tej porcji wyszło piętnaście sztuk, które wszystkie umieściła na półce.
Mistrzyni Ling bez słowa, nadal skłaniała głowę, nadziewając kolejne patyczki. Czterdzieści patyczków z plasterków batata, sześćdziesiąt patyczków z plasterków lotosu, pięćdziesiąt patyczków z kalafiora, czterdzieści patyczków z plasterków dyni, pięćdziesiąt patyczków z plasterków białej rzodkwi, trzydzieści patyczków z paproci. Pięćset patyczków, wszystkie się skończyły.
Dwie drewniane miski były pełne, tworząc małe góry. Ling Jing poczuła ból w plecach od nadziewania. Rozciągnęła ramiona i kark, wyłączyła ogień pod garnkiem z bulionem.
Jako właścicielka, oczywiście musiała najpierw spróbować smaku. Ling Jing jeszcze nie jadła kolacji, od zakończenia działalności popołudniu, pracowała nieprzerwanie do teraz. Podeszła do strefy jadalnej restauracji i otworzyła sześć kratek po lewej stronie stołu do hot pot.
Nalała ugotowanego bulionu do małych kratek. Dzięki pomocy ludzi z grupy, składniki w "item exchange coin box" były różnorodne. Chociaż brakowało mięsa, owoców morza, tofu, kulek rybnych czy innych klasycznych składników hot pot, Ling Jing wybrała dziesięć rodzajów warzyw do nadziania na patyczki.
Ling Jing wzięła po dwa patyczki z każdego rodzaju i zaczęła "bulgotać" w kratkach z nalany bulionem. Nabite na patyczki warzywa kręciły się w czerwonym, oleistym bulionie. Za oknem panowała ciemność, a zmutowane rośliny przybierały dziwaczne kształty w nocnej ciszy.
W "Chinese Restaurant", w jasnym, ciepłym świetle, unosił się pikantny zapach hot pot i biała para unosząca się ku sufitowi. Ling Jing przygotowała sobie sos sezamowy na jednorazowym talerzu, pokroiła czosnek i cebulę, wymieszała je i zaniosła do stołu. Najpierw wyjęła z garnka ugotowany plasterek ziemniaka.
Maczając go w sosie na talerzu, włożyła go do ust – plasterek ziemniaka prosto z czerwonego bulionu, pokryty sosem sezamowym, po ugryzieniu poczuła w ustach smak wołowiny z bulionu, połączony z gorzkim, pikantnym smakiem. Smakował znakomicie, zupełnie inaczej niż pieczony ziemniak. Gotowane w garnku pędy bambusa były łagodne, miały smak samych składników, a także smak gotowania w bulionie; patyczki z boczniaków po podniesieniu drżały, pokryte bulionem, po ugryzieniu eksplodowały sokiem w ustach; plasterki lotosu były chrupiące, a jedzenie ich z dodatkiem ostrości było jeszcze bardziej satysfakcjonujące, Ling Jing zjadła dwa patyczki z chrupiącym dźwiękiem.
Dziesięć rodzajów składników, każdy był pyszny. Dwadzieścia patyczków Ling Jing zjadła w krótkim czasie. Jadła, cała spocona, z zarumienionymi policzkami.
Hot pot gotowany w tym bulionie był naprawdę dobry.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…