— Dlaczego, dlaczego! Czemuż to przeklęte niebo tak mną gardzi! — Pogardził mną garnizon, więc się zbuntowałem, czemuż i wobec innych buntowników jestem tak traktowany! — Brat Ji szamotał się na ziemi, wijąc się w szałach, wyraźnie nie mogąc pogodzić się z okrutną rzeczywistością! Żołnierz, który w ciężkiej, kilkudziesięciokilogramowej zbroi przygniatał go nogą, ledwo go powstrzymywał!
Liu Shuo, usłyszawszy słowa „pogardził mną garnizon”, zamyślił się i zapytał bliznowatego młodzieńca: — Jaka jest sytuacja? Jaki ma on żal do garnizonu?
Bliznowaty młodzieniec: — Panie, to długa historia…