Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 3

1028 słów5 minut czytania

Yè Kāi oparł się o wezgłowie łóżka i wziął do ust specjalny towar tego świata.
Liǔ Shīshī posłusznie wzięła zapalniczkę, żeby mu zapalić, a potem znowu leniwie się skuliła.
Wziął głęboki wdech, powoli wypuścił powietrze, czując się wspaniale!
Yè Kāi w rzeczywistości nienawidził palić tego czegoś, ale czasem miał ochotę spróbować, na przykład po każdej „potyczce” z dziewczyną.
Mówiono, że specjalny towar jest trudny do zdobycia, ale ojciec Liǔ Shīshī dzięki znajomościom zdobył skrzynkę i teraz wszystko przypadało Yè Kāiowi.
Patrząc na zdjęcie rodzinne wiszące nad łóżkiem, a potem na posłuszną Liǔ Shīshī, Yè Kāi czuł się po prostu komfortowo.
Nie wiedział, czy to psychologiczne działanie, czy wzmocnienie ciała po związaniu z systemem, czy może Liǔ Shīshī była po prostu zbyt piękna i pociągająca.
Yè Kāi czuł, że jego dzisiejsza siła bojowa była o wiele większa niż wtedy, gdy był ze swoją byłą dziewczyną.
Patrząc na ponad 60 punktów sympatii Liǔ Shīshī, zastanawiał się, czy nie miało to związku z tym.
Otworzył panel systemu.
【System "Myriad Realms Fish Pond"
Poziom: lv1
Użytkownik: Yè Kāi
Siła: Zwykły człowiek [wymagane punkty energii duchowej do ulepszenia 0/50]
Punkty energii duchowej: 1
Sklep: nieaktywny
Losowanie: wymaga 100 punktów energii duchowej
Powiązane światy:
Świat użytkownika
World No. 1 (pozostały czas 22:15:22)
Uwaga: Po ulepszeniu systemu, będzie można powiązać więcej światów, prosimy użytkownika o ciężką pracę w celu ulepszenia tego systemu】
O?
Punkty energii duchowej zmieniły się na 1.
Yè Kāi przypomniał sobie, że od ostatniego sprawdzenia systemu do teraz, doświadczył tylko dwóch specjalnych wydarzeń.
Pierwsze to zabicie zombie'ego za drzwiami, drugie to spowodowanie krwawienia u Liǔ Shīshī.
Które wydarzenie spowodowało zmianę punktów systemu?
Yè Kāi ścisnął podbródek: „Może by tak przeprowadzić eksperyment?”
„Eksperyment z czym… ugh…”
Czterdzieści minut później Liǔ Shīshī już głęboko spała.
Yè Kāi ponownie sprawdził panel systemu, liczba punktów energii duchowej nadal wynosiła 1, nie zmieniła się.
Pozostawały więc tylko dwie możliwości.
Albo trzeba zabić zombie'ego, albo tylko krwawienie było skuteczne.
Biorąc pod uwagę, że losowanie wymaga 100 punktów energii duchowej, szansa na zdobycie punktów energii duchowej za zabicie zombie'ego jest prawdopodobnie większa.
W przeciwnym razie ten system byłby zbyt podły, losowanie mogłoby wykończyć jego nerki.
Myśląc o tym, z ekscytacją wstał.
Przykrył Liǔ Shīshī kocem, wziął młotek w salonie, założył ochraniacze i wyszedł.
Chociaż w osiedlu nie było jeszcze prądu, Yè Kāi nie odważył się na chybił trafił zjechać windą na dół.
Ponieważ nie wiedział, ilu zombie'ych było na innych piętrach, byłoby nieszczęściem, gdyby po otwarciu drzwi windy nagle wpadł tłum zombie'ych.
Na szczęście dom Liǔ Shīshī znajdował się dopiero na 16. piętrze, więc zejście w dół nie wymagało dużo wysiłku.
Schodami ewakuacyjnymi ostrożnie schodził w dół, piętro po piętrze, uważnie sprawdzając.
Do pierwszego piętra, przynajmniej w klatce schodowej, nie widział żadnych zombie'ych.
Po drodze spotkał średniego wieku mężczyznę proszącego o pomoc przez drzwi ewakuacyjne, ale go zignorował.
Chociaż Yè Kāi nie był bezdusznym człowiekiem, to nie był też świętym.
Jeśli zdrowy, dorosły mężczyzna, nie będąc rannym, nie potrafi sobie sam pomóc, to niech sobie sam radzi.
Spojrzał przez szybę drzwi ewakuacyjnych na pierwszym piętrze i faktycznie zobaczył dwa zombie'ych powoli krążących przy drzwiach.
Yè Kāi nie wyszedł od razu, tylko cofnął się o dwa kroki, sięgnął po młotek i dwukrotnie „stukan” zapukał.
Na podstawie pierwszego zombie'ego, którego zabił, można było wywnioskować, że zombie'e są wrażliwe na dźwięk i zapach żywych istot.
Jak można było oczekiwać, z odgłosami „chrypienia”, dwa zombie'e rzuciły się w stronę dźwięku.
Yè Kāi uniósł młotek, najpierw uderzył w głowę pierwszego zombie'ego, który wcisnął się, a potem, wykorzystując chwilę, gdy drugi się zablokował, podniósł rękę i uderzył ponownie.
Po raz pierwszy, przy drugim zabijaniu zombie'ego, jego ruchy były o wiele bardziej zdecydowane.
Ponownie sprawdził panel systemu i widząc, że punkty energii duchowej faktycznie wzrosły do 3, Yè Kāi natychmiast się podekscytował.
Chociaż 1 zombie to tylko 1 punkt energii duchowej, co wydawało się trochę mało, to przynajmniej miał cel.
Bardzo czekał na wyniki pierwszego losowania.
Zamknął drzwi ewakuacyjne, zszedł o jedno piętro niżej, do podziemnego garażu.
Zgodnie z tą samą metodą, zabił dwóch zombie'ych w strojach ochroniarzy, dopiero potem ostrożnie wszedł do garażu.
Wyciągnął z kieszeni kluczyk do samochodu i nacisnął go.
„Bip bip”.
Niedaleko, czarny sedan zamigotał i wydał dźwięk.
Widząc, że żadne inne zombie'y nie wyskoczyły, szybko wsiadł na miejsce kierowcy i odpalił samochód.
Był to pomysł, który wpadł mu do głowy, gdy zobaczył kluczyki do samochodu na szafce nocnej ojca Liǔ Shīshī.
Samochód nazywał się Tyranozaur, trochę podobny do Land Rovera z jego świata, solidny i wytrzymały, dopóki nie napotkał zwartego tłumu zombie'ych, zdecydowanie szybszy i bezpieczniejszy od młotka.
A to było ekskluzywne osiedle, gdzie sprawdzano wyjazd i wjazd bardzo dokładnie.
Poza ochroniarzami i właścicielami, na osiedlu było bardzo mało ludzi.
A właściciele zwykle zostawali w domach, więc podczas mutacji, na osiedlu krążyło jeszcze mniej ludzi.
Według reakcji zombie'ych, ich słuch powinien być bardzo czuły.
Wtedy uruchomiłby samochód na osiedlu, a zombie'e ukrywające się w budynkach byłyby stopniowo wyciągane przez dźwięk klaksonu.
Wtedy zabijałby ich partiami, aby nie tworzyły się grupy zombie'ych zdolne do zatrzymania Tyranozaura.
Jeśli dopisze mu szczęście, być może jeszcze przed wieczorem uda mu się zebrać punkty energii duchowej na jedno losowanie, lub od razu ulepszyć siłę.
Wyjechał z podziemnego garażu, Yè Kāi jechał po osiedlowej drodze, jednocześnie trzymając wciśnięty klakson.
Zombie'e krążące po osiedlu, słysząc dźwięk samochodu, szybko się zebrały.
Yè Kāi nie krępował się, widząc zombie'ych na drodze, wciskał gaz do dechy.
Przy okazji, używając dźwięku przyspieszającego silnika i klaksonu, przyciągał więcej zombie'ych z budynków.
Jeśli chodzi o zombie'ych, którzy jeszcze nie wyszli na jezdnię, to ich ignorował i zostawiał, wracając po nich w następnej rundzie z gazem wciśniętym do dechy.
W ten sposób przyciągał zombie'ych na jezdnię i jednocześnie zapobiegał masowemu gromadzeniu się zombie'ych, które mogłyby zablokować Tyranozaura.
Prędkość oczyszczania zombie'ych była znacznie bardziej wydajna i bezpieczniejsza niż z młotkiem w ręku.
Sprawy przebiegały bardzo gładko, a nawet znacznie przekroczyły pierwotne oczekiwania Yè Kāi'ego.
Około piątej po południu, gdy z osiedla nie napływały już żadne zombie'e, jego punkty energii duchowej osiągnęły już 187 punktów.
Do tego czasu, oprócz tych, którzy mieszkali zbyt wysoko i nie słyszeli klaksonu, oraz tych, którzy zmutowali i zostali zamknięci w domach, nie mogąc wyjść.
Pozostałe zombie'e na osiedlu zostały praktycznie przejechane.

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…