Przejdź do treści rozdziału

Rozdział 2

1270 słów6 minut czytania

Przez następny czas Zhang Yuan wielokrotnie próbował skontaktować się z systemem, ale nie otrzymał ani jednej odpowiedzi. Jego serce było pełne goryczy. Myślał, że zostanie wybrany przez system to niezwykle szczęśliwy zbieg okoliczności, a okazało się, że to żart.
Gdyby miał sto milionów Chińskich Juanów do aktywacji systemu, musiałby teraz tak się męczyć? Kiedy już miał zamiar odejść, przed jego oczami nagle pojawiła się półprzezroczysta, świecąca zasłona. Zasłona nie utrzymała się długo i zniknęła, ale Zhang Yuan zobaczył na niej zawartość.
Był to wykres notowań giełdowych 【Hongyun Technology Group】 z 30 dni transakcyjnych. Chociaż Zhang Yuan nie obracał akcjami, ukończył uniwersytet finansowy, więc wykres dzienny K nadal potrafił zrozumieć. Tylko wyświetlany na nim czas sprawił mu kłopot.
Dziś jest dopiero 6 sierpnia, dlaczego wykres dzienny K pokazuje już koniec miesiąca? Czyżby... to była ta "gratka" dana przez system?
Z wykresu było łatwo wywnioskować, że przed 9 sierpnia cena akcji 【Hongyun Technology Group】 nadal była na zielono, po dwóch lub trzech dniach spadków. Dopiero 10-ego nagle nastąpił wzrost, otworzył lukę wzrostową i cały czas rósł, osiągając pod koniec miesiąca łącznie 17 kolejnych dni zwyżki. Twarz Zhang Yuana zaczerwieniła się, nie mógł opanować ekscytacji.
Siedemnaście kolejnych dni zwyżki oznaczało potrojenie kapitału 5,05 raza. Oznaczało to, że inwestując 10 000 kapitału, w ciągu pół miesiąca można było zarobić ponad 50 000. Taki zysk, i to legalny i zgodny z przepisami.
Czy jest coś, co przynosi pieniądze szybciej? Chociaż sam miał kapitał poniżej dziesięciu tysięcy, to jeśli "brat system" da radę i będzie stale dostarczał takie informacje, bogactwo będzie narastać jak kula śnieżna. W idealnym scenariuszu osiągnięcie stu milionów zajęłoby tylko trzy do czterech miesięcy.
"Brat system" jest genialny! W tej chwili czysty kobiecy głos odezwał się w jego uchu: "Panie, witamy, właśnie zamykamy sklep, czy mógłby Pan..." Zhang Yuan odwrócił głowę.
Kelnerka z kawiarni, nie wiadomo kiedy, przyszła obok niego i cicho przypominała. "Przepraszam, już wychodzę." Spojrzał na zegarek.
Była już jedenasta wieczorem, dawno po godzinie zamknięcia kawiarni. "Dziękuję za zrozumienie, zapraszamy ponownie." Kelnerka odetchnęła z ulgą.
Zwykle bała się klientów, którzy robili problemy, na szczęście mężczyzna przed nią był dość rozsądny. Następnie Zhang Yuan wstał i wyszedł na zewnątrz, przykucnął pod drzewem, zapalił papierosa i zaczął planować dalsze kroki. Zgodnie z informacjami od systemu, dopiero 10-ego akcje zaczęły rosnąć.
Więc przed zamknięciem rynku 9-ego trzeba było zacząć budować pozycję i kupować. Przed tym wystarczyło pobrać aplikację do handlu papierami wartościowymi, założyć konto i przelać na nie wszystkie środki. Ponad osiem tysięcy juanów mogło przynieść kilkadziesiąt tysięcy zysku, co było całkiem nieźle.
Gdy pieniądze zaczną się mnożyć, będzie miał rezydencję, luksusowe samochody. Życie, o którym kiedyś marzył, w pełni się zrealizuje. Chciał sprawić, by ci, którzy go kiedyś lekceważyli, gorzko żałowali!
Kiedy pogrążył się w myślach, światła w kawiarni zgasły, a dwie kelnerki, po zamknięciu drzwi, wyszły na zewnątrz. "Yuwei, jest już za późno, żeby cię dziś odprowadzić, widzimy się jutro, cześć." "Nic się nie stało, siostrzyczko Zhang, do zobaczenia jutro."
Po rozstaniu dwie kelnerki, jedna z nich skierowała się w stronę, gdzie stał Zhang Yuan, była to ta sama kelnerka, która przypomniała mu o zamknięciu. "Panie, pan wciąż tu jest?" Ning Yuwei, po przejściu kilku kroków, zauważyła Zhang Yuana palącego papierosa pod drzewem i zapytała ze zdziwieniem.
"Nie mam nic do roboty w domu, więc siedzę tu." "Nie chciałam pana zmuszać do odejścia, naprawdę przepraszam." Zhang Yuan machnął ręką: "Naprawdę nic się nie stało, proszę się tym nie przejmować."
Ning Yuwei uśmiechnęła się, po czym pospiesznie odeszła, ale po kilku krokach wróciła. Powiedziała nieco zawstydzona: "Ten... mam nieśmiałą prośbę, pan...
czy mógłby pan mi towarzyszyć przez jakiś czas?" Obawiając się, że Zhang Yuan coś sobie źle zinterpretuje, pospiesznie wyjaśniła: "Tylko do tamtego skrzyżowania, to tylko kilkaset metrów, ta droga jest zbyt ciemna, trochę się boję iść sama..." Zhang Yuan, który właśnie otrzymał błogosławieństwo systemu, był w doskonałym nastroju.
Wykorzystał światło, by przyjrzeć się kobiecie przed sobą. Ning Yuwei miała około dwudziestu lat, była wysoka, miała duże, czyste i błyszczące oczy, ubrana była w prosty biały T-shirt i jasne dżinsy. Pod względem urody Ning Yuwei, nawet bez makijażu, przewyższała o klasę Zhao Xiaolin.
"Dobrze." Zhang Yuan bez wahania zgodził się. To przez niego opóźniły jej wyjście z pracy, co skutkowało tym, że było już prawie dwunasta.
Pozwolienie takiej dziewczynie iść samej nocą było rzeczywiście niebezpieczne. Był jeszcze jeden powód, dla którego musiał zweryfikować sprawę "jednorazowego wydatku sto milionów Chińskich Juanów na osobę płci przeciwnej". Ning Yuwei była najlepszym kandydatem.
Szli ramię w ramię, w odległości jednego metra od siebie. Zhang Yuan uśmiechnął się i zapytał: "Ja, obcy, mam ci towarzyszyć w drodze, czy nie boisz się, że mam złe zamiary?" Ning Yuwei odpowiedziała bez zastanowienia: "Nie jest pan takim człowiekiem!"
"Dlaczego?" "Dosłyszałam waszą rozmowę w kawiarni..." Ning Yuwei powiedziała z lekkim oburzeniem: "Właściwie uważam, że tamta dziewczyna w ogóle do pana nie pasuje.
Pan, panie, jest tak pracowity i ambitny, na pewno znajdzie pan kogoś lepszego. Ludzie, którzy nie kradną ani nie oszukują, a ciężko pracują, zasługują na szacunek, nie można oceniać bohatera po chwilowym sukcesie." Zhang Yuan w tym momencie usłyszał, że młoda dziewczyna w zawoalowany sposób pociesza go po zerwaniu.
Jednakże te słowa trafiły w jego serce. Jego sympatia do Ning Yuwei nieznacznie wzrosła. "Dobrze, nie mówmy o niej, gdzie mieszkasz?"
"W akademiku Changhai University of Finance, niedaleko stąd." Zhang Yuan zdziwił się: "Changhai University of Finance, jesteś studentką?" "Tak, jestem studentką drugiego roku kierunku zarządzania kredytem, praca w Starbucks to tylko dorywcza praca wakacyjna."
"Zbieg okoliczności, ja też ukończyłem Changhai University of Finance, kierunek inżynierii finansowej." Ning Yuwei, słysząc to, ucieszyła się: "Naprawdę? W takim razie jest pan moim starszym kolegą!"
"Profesor Liu, który prowadził zajęcia ogólne, miał okropny charakter, ciągle wszystkich strofował, co było gorsze niż wychowawca w liceum. Nie wiem, czy nadal pracuje na uczelni." "Czy starszy kolega ma na myśli profesora Liu Bingxu?
Cały czas ma ponurą minę, boję się chodzić na jego zajęcia." ... Dzięki tej więzi dystans między nimi jakby się skrócił.
Ning Yuwei całkowicie opuściła gardę i rozmawiała z Zhang Yuanem o różnych szkolnych anegdotach. Wkrótce dotarli do ulicy z nocnym jedzeniem w pobliżu uniwersytetu. Jeśli chodzi o gwar i ruch, trudno było znaleźć miejsca porównywalne z nocnym jedzeniem poza uczelnią.
Niezależnie od tego, kiedy się tu przychodziło, każdy lokal był prawie pełny. Jednak teraz, podczas wakacji, liczba przechodniów była znacznie mniejsza. Ci studenci, którzy nie wrócili do domu, siedzieli w grupach przy ulicznych stoiskach z grillami, pili piwo i rozmawiali.
Ten widok nie mógł nie przywołać dalekich wspomnień Zhang Yuana. "Skoro już tu dotarliśmy, to może zaproszę cię na nocną przekąskę, zanim wrócisz?" Słysząc to, Ning Yuwei lekko się zawahała.
Takie proste zaproszenie odrzucała już niezliczoną ilość razy na uczelni. Gdyby nie scena z kawiarni, która wciąż krążyła jej po głowie, na pewno uznałaby Zhang Yuana za kogoś o złych zamiarach. Patrząc na czyste oczy Zhang Yuana, starała się mówić łagodnym tonem: "Naprawdę mi przykro, starszy kolego, jest już za późno dzisiaj, jutro muszę iść do pracy."
"Bardzo dziękuję za dzisiejsze towarzystwo, następnym razem ja cię zaproszę..." Zhang Yuan wiedział też, że jego pytanie było trochę nagłe, proszenie kogoś o coś po tak krótkiej znajomości. Jeszcze do tego w środku nocy, trudno było uniknąć nieporozumień.
"W takim razie następnym razem. Pójdę kupić papierosy i potem odprowadzę cię do bramy uniwersytetu." "Nie trzeba, wystarczy do tego miejsca..."
Zanim Ning Yuwei zdążyła dokończyć, Zhang Yuan już poszedł do sklepu spożywczego. Gdy wrócił, trzymał w ręku dwie butelki wody mineralnej. "Masz, chodź."
Zhang Yuan podał jej wodę. Kiedy Ning Yuwei ją wzięła, w myślach wymówił: "Otwórz panel." Półprzezroczysta, świecąca zasłona pojawiła się ponownie.
【Jednorazowy wydatek na osobę płci przeciwnej: 2 juanów/juan】 【Warunek aktywacji nie został spełniony.】

Komentarze do rozdziału

0
Zaloguj się Zaloguj się, aby zostawić komentarz.
Ładowanie komentarzy…